Wpisy archiwalne w miesiącu
Październik, 2018
| Dystans całkowity: | 1095.75 km (w terenie 0.00 km; 0.00%) |
| Czas w ruchu: | b.d. |
| Średnia prędkość: | b.d. |
| Suma podjazdów: | 7900 m |
| Liczba aktywności: | 27 |
| Średnio na aktywność: | 40.58 km |
| Więcej statystyk | |
Październikowe porządki
Sobota, 20 października 2018 Kategoria do 100
| Km: | 56.58 | Km teren: | 0.00 | Czas: | km/h: | ||
| Pr. maks.: | 0.00 | Temperatura: | °C | HRmax: | HRavg | ||
| : | kcal | Podjazdy: | 264m | Sprzęt: Hardtail | Aktywność: Jazda na rowerze | ||
Zaczęłam rano, skończyłam po zachodzie słońca. Zrobiłam wszystko co zaplanowałam, a nawet więcej. To był dobry dzień.
Szary piątek
Piątek, 19 października 2018 Kategoria do 50
| Km: | 28.05 | Km teren: | 0.00 | Czas: | km/h: | ||
| Pr. maks.: | 0.00 | Temperatura: | °C | HRmax: | HRavg | ||
| : | kcal | Podjazdy: | 173m | Sprzęt: Hardtail | Aktywność: Jazda na rowerze | ||
Mgliście, szaro, chłodno, cicho, spokojnie... nastrojowo.
Lubię taką pogodę. Taki przed-listopad.
Lubię taką pogodę. Taki przed-listopad.
Środa
Środa, 17 października 2018 Kategoria do 50
| Km: | 23.59 | Km teren: | 0.00 | Czas: | km/h: | ||
| Pr. maks.: | 0.00 | Temperatura: | °C | HRmax: | HRavg | ||
| : | kcal | Podjazdy: | 161m | Sprzęt: Hardtail | Aktywność: Jazda na rowerze | ||
Wtorek
Wtorek, 16 października 2018 Kategoria do 50
| Km: | 21.03 | Km teren: | 0.00 | Czas: | km/h: | ||
| Pr. maks.: | 0.00 | Temperatura: | °C | HRmax: | HRavg | ||
| : | kcal | Podjazdy: | 173m | Sprzęt: Hardtail | Aktywność: Jazda na rowerze | ||
Kotlina Kłodzka (3)
Niedziela, 14 października 2018 Kategoria do 100, Kocia czytelnia
| Km: | 57.30 | Km teren: | 0.00 | Czas: | km/h: | ||
| Pr. maks.: | 0.00 | Temperatura: | °C | HRmax: | HRavg | ||
| : | kcal | Podjazdy: | 513m | Sprzęt: Hardtail | Aktywność: Jazda na rowerze | ||
Jest prawie za późno. Chyba trzeba się pospieszyć. Słońce leniwie wyłania się zza góry. A potem mamy
cały ten blask.
Można teraz zejść na ziemię.
*

*
W świetle dnia jest inaczej. Widać to co jeszcze niedawno było niewidzialne. Na wczorajszej ławce siedzą inni ludzie.
*

*
Mocno i długo pod górę. Rowerem i pieszo. Brakuje mi siły i odpowiedniej techniki. Ale chyba nie przeszkadzam. Z drzew spada złoty deszcz liści. Czy może być piękniej?
*
Tu, gdzie można zjeść obiad, każde z nas jedzie w swoją stronę. Nagle wszystko robi się bardziej zwyczajne. Szosa. Czynię swoją powinność, jadę do Kłodzka, na stację kolejową.
Zdjęcia
Mapa
Można teraz zejść na ziemię.
*

*
W świetle dnia jest inaczej. Widać to co jeszcze niedawno było niewidzialne. Na wczorajszej ławce siedzą inni ludzie.
*

*
Mocno i długo pod górę. Rowerem i pieszo. Brakuje mi siły i odpowiedniej techniki. Ale chyba nie przeszkadzam. Z drzew spada złoty deszcz liści. Czy może być piękniej?
*
Tu, gdzie można zjeść obiad, każde z nas jedzie w swoją stronę. Nagle wszystko robi się bardziej zwyczajne. Szosa. Czynię swoją powinność, jadę do Kłodzka, na stację kolejową.
Zdjęcia
Mapa
Kotlina Kłodzka (2)
Sobota, 13 października 2018 Kategoria do 100, Kocia czytelnia
| Km: | 98.96 | Km teren: | 0.00 | Czas: | km/h: | ||
| Pr. maks.: | 0.00 | Temperatura: | °C | HRmax: | HRavg | ||
| : | kcal | Podjazdy: | 2104m | Sprzęt: Hardtail | Aktywność: Jazda na rowerze | ||
Po cichu, na palcach, schodzę na ziemię. Oglądam okolicę
jeszcze nim zacznie się dzień. Wschód słońca jest koronkowy - pomarańczowa kula
przeciska się pomiędzy gałęziami drzew. Patrzymy na ten spektakl; jak promienie doświetlają kolejne miejsca, jak sięgają coraz głębiej w
okrytą mgłą Kotlinę.
*

*
Cywilizacja. Sklep. Zakupy. W końcu to sobota.
*
Dalej może być tylko piękniej, jedziemy na spotkanie jesieni ubranej w suknię z kolorowych liści. Po każdej nawierzchni: od najnowszej, jeszcze gorącej, do bardzo starej, brukowanej, nierównej, kamienistej. W wielu z tych miejsc mogłabym siedzieć długo, w zachwycie.
*
Schronisko Jagodna – w idealnym momencie. Jestem tak niemożliwie głodna, że w pierwszej chwili mam ochotę zamówić podwójny obiad. Nie ma kolejki. Mały tłum pojawi się dopiero gdy będziemy w najlepsze pałaszować nasze pyszne i sycące dania. Niesamowite miejsce, z klimatem.
Wrócę tu.
*

*
Drogi nasze i nie nasze. Plan czasem się zmienia. Nic nie widzę, bo słońce odbija się w wyświetlaczu mojego GPSa.
A jednak… widzę wszystko.
*

*
Jest pod górę i trzeba się mocno napracować. Ale warto. Czeka nagroda.
*
Późnym popołudniem przygotowujemy się na nadchodzącą noc. Tu i teraz jest okazja, by nabrać wody. Ta okazja nie może uciec.
*
W pewnym momencie wygodna, szeroka droga pod górę kończy się. Siedzimy na ławce, pod daszkiem, w narastającym mroku i chłodzie. Teraz, po ciemku, trzeba będzie iść szlakiem pieszym, ostrożnie stawiać każdy krok, do samego końca. Ekscytująca, nocna, wędrówka po górach. Spacer pełen uroku, z klimatem, choć przecież…. wyczerpujący. To co moje staje się Twoje, to co Twoje – moje. Na chwilę. Nie ma się czego bać.
*
Gdzieś w oddali niesie się dźwięk. Gitara, czyjś głos.
A może... nie w oddali?
*
Wysoko, pod niebem, wiatr urywa głowy. Nie jest tu zbyt gościnnie, ale widoki są jak z bajki.
Jeszcze mamy czas.
Zdjęcia
Mapa
Ciąg dalszy
*

*
Cywilizacja. Sklep. Zakupy. W końcu to sobota.
*
Dalej może być tylko piękniej, jedziemy na spotkanie jesieni ubranej w suknię z kolorowych liści. Po każdej nawierzchni: od najnowszej, jeszcze gorącej, do bardzo starej, brukowanej, nierównej, kamienistej. W wielu z tych miejsc mogłabym siedzieć długo, w zachwycie.
*
Schronisko Jagodna – w idealnym momencie. Jestem tak niemożliwie głodna, że w pierwszej chwili mam ochotę zamówić podwójny obiad. Nie ma kolejki. Mały tłum pojawi się dopiero gdy będziemy w najlepsze pałaszować nasze pyszne i sycące dania. Niesamowite miejsce, z klimatem.
Wrócę tu.
*

*
Drogi nasze i nie nasze. Plan czasem się zmienia. Nic nie widzę, bo słońce odbija się w wyświetlaczu mojego GPSa.
A jednak… widzę wszystko.
*

*
Jest pod górę i trzeba się mocno napracować. Ale warto. Czeka nagroda.
*
Późnym popołudniem przygotowujemy się na nadchodzącą noc. Tu i teraz jest okazja, by nabrać wody. Ta okazja nie może uciec.
*
W pewnym momencie wygodna, szeroka droga pod górę kończy się. Siedzimy na ławce, pod daszkiem, w narastającym mroku i chłodzie. Teraz, po ciemku, trzeba będzie iść szlakiem pieszym, ostrożnie stawiać każdy krok, do samego końca. Ekscytująca, nocna, wędrówka po górach. Spacer pełen uroku, z klimatem, choć przecież…. wyczerpujący. To co moje staje się Twoje, to co Twoje – moje. Na chwilę. Nie ma się czego bać.
*
Gdzieś w oddali niesie się dźwięk. Gitara, czyjś głos.
A może... nie w oddali?
*
Wysoko, pod niebem, wiatr urywa głowy. Nie jest tu zbyt gościnnie, ale widoki są jak z bajki.
Jeszcze mamy czas.
Zdjęcia
Mapa
Ciąg dalszy
Kotlina Kłodzka (1)
Piątek, 12 października 2018 Kategoria do 50
| Km: | 17.35 | Km teren: | 0.00 | Czas: | km/h: | ||
| Pr. maks.: | 0.00 | Temperatura: | °C | HRmax: | HRavg | ||
| : | kcal | Podjazdy: | m | Sprzęt: Hardtail | Aktywność: Jazda na rowerze | ||
Jestem nieprzygotowana. Mam ze sobą za mało wody i za mało
jedzenia. Szosowe przyzwyczajenia niekoniecznie teraz się sprawdzą. Nie będzie
stacji z kawą, ani licznych sklepów przydrożnych. Parę chwil przed odjazdem biegnę załatwić więcej wody.
*
Podróż pociągiem trwa długo. Ale… nie jest to podróż nudna, ani męcząca. Rozmawiamy i śmiejemy się.
*
Stacja kolejowa jest mała. Od dawna jest już ciemno i tylko żółtawe światło latarni rozświetla nocny mrok. Nic tu nie ma. Cisza, spokój. Moje myśli płyną na moment w inne miejsce. Gdzieś daleko stąd, gdzie też jest cicho, pusto i spokojnie.
Tam, gdzie stoi brązowa, drewniana ławka.
*
A jednak… kawałek dalej jest tu wszystko: kamienny bruk, wąska szosa, leśna ścieżka pnąca się pod górę. Mój rower płata figle. Jutro.
Pomyślimy o tym jutro. Teraz pora spać. Gdzieś między niebem a ziemią.
Ciąg dalszy
*
Podróż pociągiem trwa długo. Ale… nie jest to podróż nudna, ani męcząca. Rozmawiamy i śmiejemy się.
*
Stacja kolejowa jest mała. Od dawna jest już ciemno i tylko żółtawe światło latarni rozświetla nocny mrok. Nic tu nie ma. Cisza, spokój. Moje myśli płyną na moment w inne miejsce. Gdzieś daleko stąd, gdzie też jest cicho, pusto i spokojnie.
Tam, gdzie stoi brązowa, drewniana ławka.
*
A jednak… kawałek dalej jest tu wszystko: kamienny bruk, wąska szosa, leśna ścieżka pnąca się pod górę. Mój rower płata figle. Jutro.
Pomyślimy o tym jutro. Teraz pora spać. Gdzieś między niebem a ziemią.
Ciąg dalszy
Czwartek
Czwartek, 11 października 2018 Kategoria do 50
| Km: | 27.00 | Km teren: | 0.00 | Czas: | km/h: | ||
| Pr. maks.: | 0.00 | Temperatura: | °C | HRmax: | HRavg | ||
| : | kcal | Podjazdy: | m | Sprzęt: Hardtail | Aktywność: Jazda na rowerze | ||
Ciepły wtorek
Wtorek, 9 października 2018 Kategoria do 50
| Km: | 27.75 | Km teren: | 0.00 | Czas: | km/h: | ||
| Pr. maks.: | 0.00 | Temperatura: | °C | HRmax: | HRavg | ||
| : | kcal | Podjazdy: | 209m | Sprzęt: Hardtail | Aktywność: Jazda na rowerze | ||
Okruchy lata
Poniedziałek, 8 października 2018 Kategoria do 50
| Km: | 29.35 | Km teren: | 0.00 | Czas: | km/h: | ||
| Pr. maks.: | 0.00 | Temperatura: | °C | HRmax: | HRavg | ||
| : | kcal | Podjazdy: | 195m | Sprzęt: Hardtail | Aktywność: Jazda na rowerze | ||





