Gatto.Rosablog rowerowy

informacje

baton rowerowy bikestats.pl
Statystyki zbiorcze na stronę

Znajomi

wszyscy znajomi(100)
Kalendarz na stronę

wykres roczny

Wykres roczny blog rowerowy Kot.bikestats.pl

linki

Wpisy archiwalne w miesiącu

Marzec, 2017

Dystans całkowity:1458.88 km (w terenie 0.00 km; 0.00%)
Czas w ruchu:34:19
Średnia prędkość:20.99 km/h
Maksymalna prędkość:45.10 km/h
Suma podjazdów:6798 m
Maks. tętno maksymalne:173 (91 %)
Suma kalorii:1327 kcal
Liczba aktywności:29
Średnio na aktywność:50.31 km i 8h 34m
Więcej statystyk

Piątek

Piątek, 31 marca 2017 Kategoria do 50
Km: 28.54 Km teren: 0.00 Czas: km/h:
Pr. maks.: 0.00 Temperatura: °C HRmax: HRavg
: kcal Podjazdy: 119m Sprzęt: Hardtail Aktywność: Jazda na rowerze

Czwartek

Czwartek, 30 marca 2017 Kategoria do 50
Km: 30.11 Km teren: 0.00 Czas: km/h:
Pr. maks.: 0.00 Temperatura: °C HRmax: HRavg
: kcal Podjazdy: 128m Sprzęt: Hardtail Aktywność: Jazda na rowerze

Środa

Środa, 29 marca 2017 Kategoria do 50
Km: 31.84 Km teren: 0.00 Czas: km/h:
Pr. maks.: 0.00 Temperatura: °C HRmax: HRavg
: kcal Podjazdy: 142m Sprzęt: Hardtail Aktywność: Jazda na rowerze

Wtorek

Wtorek, 28 marca 2017 Kategoria do 50
Km: 35.04 Km teren: 0.00 Czas: km/h:
Pr. maks.: 0.00 Temperatura: °C HRmax: HRavg
: kcal Podjazdy: 165m Sprzęt: Hardtail Aktywność: Jazda na rowerze

Poniedziałek

Poniedziałek, 27 marca 2017 Kategoria do 50
Km: 28.44 Km teren: 0.00 Czas: km/h:
Pr. maks.: 0.00 Temperatura: °C HRmax: HRavg
: kcal Podjazdy: 148m Sprzęt: Hardtail Aktywność: Jazda na rowerze

Powrót

Niedziela, 26 marca 2017 Kategoria do 50
Km: 25.34 Km teren: 0.00 Czas: km/h:
Pr. maks.: 0.00 Temperatura: °C HRmax: HRavg
: kcal Podjazdy: 137m Sprzęt: Przełajówka Aktywność: Jazda na rowerze

Ogrodzieniec

Sobota, 25 marca 2017 Kategoria do 250, Kocia czytelnia Uczestnicy
Km: 226.80 Km teren: 0.00 Czas: 10:12 km/h: 22.24
Pr. maks.: 45.10 Temperatura: °C HRmax: HRavg
: kcal Podjazdy: 1309m Sprzęt: Przełajówka Aktywność: Jazda na rowerze
Ta sobota nie zaczyna się zbyt mile. Jest wczesny poranek i z rowerem siedzę w pociągu do Ostrowa Wlkp. W wagonie jest przeraźliwie zimno. Nikt z obsługi pociągu nie potrafi mi wyjaśnić dlaczego. Poza tym zauważam, że nie wzięłam paska od pulsometru. Pulsometr będzie mi więc służył jako elegancka ozdoba z akcentem sportowym. Do Ostrowa docieram poirytowana własnym zapominalstwem i porządnie zmarznięta. W dodatku na peronie nie ma Michała, z którym miałam się tu spotkać. Gdy wysyłam smsa "gdzie jesteś?" i zaczynam mocno się zastanawiać, czy na pewno w tym mieście się umówiliśmy widzę, że oto nadjeżdża.
Trochę na tym dworcu siedzimy. Michał coś dłubie przy rowerze, a ja na obniżenie... ciśnienia i podniesienie... nastroju biorę kawę z czekoladą.
I wtedy pośród ciemnych chmur moich myśli, wychodzi słońce.

Dzień jest zimny. Pierwszy weekend wiosny wcale nie rozpieszcza wiosenną pogodą. Początkowo jedziemy z wiatrem, który nieco przeszkadza. Myślę sobie, że mam farta do (nie)pogody. Na pierwszej górce zostaję z tyłu. No cóż. Takie są skutki zimy ciężko przepracowanej w fotelu. Potem już z tyłu raczej nie bywam mimo, że górek nie brakuje - a to dlatego, że zaszczytną rolę osoby zamykającej wycieczkę przejmuje Michał. Dyktuję zatem tempo dostojne i spokojne. Od Mikstatu do Węglewic jedziemy szosą, którą miałam okazję już kiedyś jechać - podczas wyjazdu do Krakowa. Jest to szosa bardzo dziurawa i spękana. Minęło kilka lat i nic się tu nie zmieniło. W Węglewicach robimy fotkę ładnego drewnianego kościółka i mkniemy dalej.

Od Praszki warunki wietrzne poprawiają się, bo wykręcamy bardziej na wschód. Od razu jest przyjemniej i szybciej, w międzyczasie robi się słonecznie i dość ciepło. W wielu miejscowościach mijamy domki, z których kominów kopci się okropnie gryzący, gęsty dym. Pół żartem pół serio zauważamy, że tak wygląda produkcja smogu. Zdecydowanie nieprzyjemne musi być takie sąsiedztwo... Koniec dnia łapie nas za Porajem. Nad Zalewem Porajskim widzimy wspaniałe ogniste niebo. Jeszcze chwila i zrobi się ciemno, ale do Ogrodzieńca już nie aż tak daleko - niecałe 50 km.



Od wdrapania się na Próg Lelowski zaczynamy na dobre jazdę po pagórkach. Gdy docieramy do ruinek kościółka w Żarkach, jest już ciemno i w dole pięknie widać światła Myszkowa. Końcówka drogi to szosy prawie zupełnie puste. Na ostatnich kilometrach na spotkanie wyjeżdża nam Zbyszek. Wspólnie jedziemy pod wspaniały zamek w Ogrodzieńcu. Mijaliśmy go podczas MPP we wrześniu zeszłego roku i mimo, że to było za dnia, przez dużą mgłę kompletnie nic nie było widać. Dziś mgły nie ma, a w nocnej scenerii podświetlony zamek wygląda świetnie. Dzień kończymy w Ogrodzieńcu, w przemiłej gościnie u Marka i Uli.

Zaliczone gminy: Skomlin, Praszka, Rudniki, Krzepice, Przystajń, Panki, Wręczyca Wielka, Blachownia, Konopiska, Poczesna, Kamienica Polska, Poraj (12 gmin).

Zdjęcia

Piątek

Piątek, 24 marca 2017 Kategoria do 50
Km: 31.39 Km teren: 0.00 Czas: km/h:
Pr. maks.: 0.00 Temperatura: °C HRmax: HRavg
: kcal Podjazdy: 120m Sprzęt: Hardtail Aktywność: Jazda na rowerze

Czwartek

Czwartek, 23 marca 2017 Kategoria do 50
Km: 31.25 Km teren: 0.00 Czas: km/h:
Pr. maks.: 0.00 Temperatura: °C HRmax: HRavg
: kcal Podjazdy: 151m Sprzęt: Hardtail Aktywność: Jazda na rowerze

Goniąc cienie

Środa, 22 marca 2017 Kategoria do 50
Km: 34.36 Km teren: 0.00 Czas: km/h:
Pr. maks.: 0.00 Temperatura: °C HRmax: HRavg
: kcal Podjazdy: 156m Sprzęt: Hardtail Aktywność: Jazda na rowerze

kategorie bloga

Moje rowery

Hardtail
Przełajówka
Terenówka
Kolarzówka

szukaj

archiwum