Wpisy archiwalne w miesiącu
Czerwiec, 2016
| Dystans całkowity: | 2609.44 km (w terenie 0.00 km; 0.00%) |
| Czas w ruchu: | 32:46 |
| Średnia prędkość: | 22.84 km/h |
| Suma podjazdów: | 22767 m |
| Liczba aktywności: | 27 |
| Średnio na aktywność: | 96.65 km i 16h 23m |
| Więcej statystyk | |
Spar
Poniedziałek, 20 czerwca 2016 Kategoria do 100
| Km: | 82.73 | Km teren: | 0.00 | Czas: | km/h: | ||
| Pr. maks.: | 0.00 | Temperatura: | °C | HRmax: | HRavg | ||
| : | kcal | Podjazdy: | 1036m | Sprzęt: Przełajówka | Aktywność: Jazda na rowerze | ||
Kiedy niebo jest tak nisko nad głową, że niemal przygniata, wtedy trzeba się schować. Spar schronem przez kilka długich godzin.


Linienie
Niedziela, 19 czerwca 2016 Kategoria do 150
| Km: | 116.84 | Km teren: | 0.00 | Czas: | km/h: | ||
| Pr. maks.: | 0.00 | Temperatura: | °C | HRmax: | HRavg | ||
| : | kcal | Podjazdy: | 1137m | Sprzęt: Przełajówka | Aktywność: Jazda na rowerze | ||
Od nadmiaru wody z nieba, zeszła mi skóra ze stóp. Linienie?


Deszczyk
Sobota, 18 czerwca 2016 Kategoria do 200
| Km: | 153.90 | Km teren: | 0.00 | Czas: | km/h: | ||
| Pr. maks.: | 0.00 | Temperatura: | °C | HRmax: | HRavg | ||
| : | kcal | Podjazdy: | 1262m | Sprzęt: Przełajówka | Aktywność: Jazda na rowerze | ||
Pada deszcz.


Kot na niebie
Piątek, 17 czerwca 2016 Kategoria do 100
| Km: | 61.41 | Km teren: | 0.00 | Czas: | km/h: | ||
| Pr. maks.: | 0.00 | Temperatura: | °C | HRmax: | HRavg | ||
| : | kcal | Podjazdy: | 642m | Sprzęt: Przełajówka | Aktywność: Jazda na rowerze | ||
Zaraz na niebie będzie Kot ;)


Katedra
Czwartek, 16 czerwca 2016 Kategoria do 50
| Km: | 27.30 | Km teren: | 0.00 | Czas: | km/h: | ||
| Pr. maks.: | 0.00 | Temperatura: | °C | HRmax: | HRavg | ||
| : | kcal | Podjazdy: | 173m | Sprzęt: Przełajówka | Aktywność: Jazda na rowerze | ||
Obrazek z katedrą.


Windą do nieba
Środa, 15 czerwca 2016 Kategoria do 50
| Km: | 40.21 | Km teren: | 0.00 | Czas: | km/h: | ||
| Pr. maks.: | 0.00 | Temperatura: | °C | HRmax: | HRavg | ||
| : | kcal | Podjazdy: | 285m | Sprzęt: Przełajówka | Aktywność: Jazda na rowerze | ||
Windą do nieba, albo przynajmniej na górkę.


W poszukiwaniu krzaczka
Wtorek, 14 czerwca 2016 Kategoria do 50
| Km: | 28.28 | Km teren: | 0.00 | Czas: | km/h: | ||
| Pr. maks.: | 0.00 | Temperatura: | °C | HRmax: | HRavg | ||
| : | kcal | Podjazdy: | 352m | Sprzęt: Przełajówka | Aktywność: Jazda na rowerze | ||
Skoro znalazłam odpowiedni krzaczek, mogłam zakończyć jazdę :)


Praca
Poniedziałek, 13 czerwca 2016 Kategoria do 50
| Km: | 29.45 | Km teren: | 0.00 | Czas: | km/h: | ||
| Pr. maks.: | 0.00 | Temperatura: | °C | HRmax: | HRavg | ||
| : | kcal | Podjazdy: | 119m | Sprzęt: Hardtail | Aktywność: Jazda na rowerze | ||
Dzikie czereśnie
Sobota, 11 czerwca 2016 Kategoria do 250, Kocia czytelnia, Kot w wielkim mieście
| Km: | 214.61 | Km teren: | 0.00 | Czas: | 09:45 | km/h: | 22.01 |
| Pr. maks.: | 0.00 | Temperatura: | °C | HRmax: | HRavg | ||
| : | kcal | Podjazdy: | 695m | Sprzęt: Przełajówka | Aktywność: Jazda na rowerze | ||
Lubię ten dreszczyk emocji, gdy loguję się na stronę internetową naszych kolei. Gdy wybieram pociąg, kupuję bilet.
Tym razem był to zupełny spontan. Sobotę powinnam spędzić nieco inaczej, bo czasu mam już niewiele, ale chęć wyciśnięcia z dnia tego co najlepsze była silniejsza. Szybko wykreśliłam trasę, kupiłam bilet i pojechałam.
Rowerem do Wrocławia.
Siedząc na stacji Orlen przed Kórnikiem jakoś tak dziwnie mi się zrobiło, że jadę sama. Jeszcze się przecież sobą nacieszę... Może więc pora wyjść nieco do ludzi? Kilka smsów. Elizium nie zdążył się zjawić przed moim wyjazdem. Za to Kaha i Emes chętnie zgodzili się na spotkanie we Wrocławiu. Miałam zatem motywację, by nie robić za dużo foto przerw, aby jechać tak, żeby mieć na miejscu trochę czasu na spotkanie. Niejako sama zadbałam o to by trasa nie była zbyt atrakcyjna. Planowana w dużym pośpiechu, obwodami ominęła Śrem i Trzebnicę. Może tym razem to nawet lepiej.
Gdzieś między Śremem a Dolskiem przy drodze rośnie dzika czereśnia. Owoce wyglądają na dojrzałe. Zatrzymuję się i wespół ze szpakami zajadam. Moje najulubieńsze czereśnie. Nieco cierpkie, ale i tak smakowite. Gdy zrywam, pestki zostają na ogonku. Jaka wygoda, jaka elegancja! Nie muszę niczego wypluwać.
Okolice Trzebnicy witają mnie pagórkami. A potem w nagrodę mam rozległy widok na okolicę i odległy jeszcze Wrocław. Końcówka z górki. Szybka wizyta na pięknym wrocławskim rynku i pędzę na dworzec kolejowy na spotkanie z Kahą i Emesem. Wspólnie zjadamy obiad, gadamy, bardzo mile spędzamy czas :)
A potem.... pozostaje wsiąść do pociągu i wrócić do domu.
Tym razem był to zupełny spontan. Sobotę powinnam spędzić nieco inaczej, bo czasu mam już niewiele, ale chęć wyciśnięcia z dnia tego co najlepsze była silniejsza. Szybko wykreśliłam trasę, kupiłam bilet i pojechałam.
Rowerem do Wrocławia.
Siedząc na stacji Orlen przed Kórnikiem jakoś tak dziwnie mi się zrobiło, że jadę sama. Jeszcze się przecież sobą nacieszę... Może więc pora wyjść nieco do ludzi? Kilka smsów. Elizium nie zdążył się zjawić przed moim wyjazdem. Za to Kaha i Emes chętnie zgodzili się na spotkanie we Wrocławiu. Miałam zatem motywację, by nie robić za dużo foto przerw, aby jechać tak, żeby mieć na miejscu trochę czasu na spotkanie. Niejako sama zadbałam o to by trasa nie była zbyt atrakcyjna. Planowana w dużym pośpiechu, obwodami ominęła Śrem i Trzebnicę. Może tym razem to nawet lepiej.
Gdzieś między Śremem a Dolskiem przy drodze rośnie dzika czereśnia. Owoce wyglądają na dojrzałe. Zatrzymuję się i wespół ze szpakami zajadam. Moje najulubieńsze czereśnie. Nieco cierpkie, ale i tak smakowite. Gdy zrywam, pestki zostają na ogonku. Jaka wygoda, jaka elegancja! Nie muszę niczego wypluwać.
Okolice Trzebnicy witają mnie pagórkami. A potem w nagrodę mam rozległy widok na okolicę i odległy jeszcze Wrocław. Końcówka z górki. Szybka wizyta na pięknym wrocławskim rynku i pędzę na dworzec kolejowy na spotkanie z Kahą i Emesem. Wspólnie zjadamy obiad, gadamy, bardzo mile spędzamy czas :)
A potem.... pozostaje wsiąść do pociągu i wrócić do domu.

Mapa:
Zdjęcia
Zaliczone gminy: Wisznia Mała.





