Weekend na Mazurach (2)
Sobota, 9 lipca 2016 Kategoria do 150
Uczestnicy
| Km: | 150.00 | Km teren: | 0.00 | Czas: | km/h: | ||
| Pr. maks.: | 0.00 | Temperatura: | °C | HRmax: | HRavg | ||
| : | kcal | Podjazdy: | 993m | Sprzęt: Przełajówka | Aktywność: Jazda na rowerze | ||
Gdy rano się budzimy, nadal jeszcze trochę pada. Wobec tego nie spieszy się nam i śniadanie jemy powoli. W końcu przestaje kropić. Zwijamy się więc i ruszamy. Weekend z założenia miał być lekki i beztroski. Z radością i pełną premedytacją nie gapię się zatem w gpsa. Nie jedziemy też specjalnie szybko. Za to nie żałujemy sobie przerw sklepowo-spożywczych i fotograficznych. A widoki są wprost wspaniałe. Uroku dodają też kłębiące się chmury, które na szczęście tylko straszą deszczem.

Na przystanku w Krzywym Rogu zajadamy się czereśniami, a w Rucianem-Nidzie jemy pyszne gofry z truskawkami (sprawdzone przeze mnie na wiosennym gminobraniu). W Popielnie odwiedzamy nieduży port i kilka chwil spędzamy nad jez. Śniardwy. Dalej przeprawiamy się promem przez jez. Bełdany. A za promem niespodzianka - aż 4 km drogi gruntowej. Na szczęście nie jest to kopny piach, lecz ubity trakt. Prawie całość daję radę zrobić w siodle. Stąd blisko już do Mikołajek. Robimy tu zakupy i lecimy w stronę Giżycka. Na drodze wojewódzkiej 643 ruch nie jest duży (przynajmniej podczas naszego przejazdu), za to widoki są świetne - same jeziora: Jagodne, Boczne, Niegocin. Dużo żaglówek, portów jachtowych. Nie spieszy nam się, więc nad Jagodnym robimy krótką przerwę na fotki i podziwianie widoczków. Popołudnie zaczyna przechodzić w wieczór. Pora więc zjeść obiad. Jemy to czego nie miałam czasu zjeść na moich morderczych wakacjach: rybę. Zamawiamy po łososiu. Pycha!
Giżycko jest o krok, planowaliśmy posiedzieć nad jez. Niegocin, ale ludzi jest tu pełno, więc odpuszczamy. Poza tym zaczyna się psuć pogoda. Idą ciemne chmury. Przez moment nawet delikatnie kropi. Ale to wszystko. Nie ma wielkiego deszczu. Gdy rozbijamy namioty, niebo robi się lekko różowe od zachodzącego słońca. Pod różowym niebem :).
Mapa:
Zdjęcia
Ciąg dalszy

Na przystanku w Krzywym Rogu zajadamy się czereśniami, a w Rucianem-Nidzie jemy pyszne gofry z truskawkami (sprawdzone przeze mnie na wiosennym gminobraniu). W Popielnie odwiedzamy nieduży port i kilka chwil spędzamy nad jez. Śniardwy. Dalej przeprawiamy się promem przez jez. Bełdany. A za promem niespodzianka - aż 4 km drogi gruntowej. Na szczęście nie jest to kopny piach, lecz ubity trakt. Prawie całość daję radę zrobić w siodle. Stąd blisko już do Mikołajek. Robimy tu zakupy i lecimy w stronę Giżycka. Na drodze wojewódzkiej 643 ruch nie jest duży (przynajmniej podczas naszego przejazdu), za to widoki są świetne - same jeziora: Jagodne, Boczne, Niegocin. Dużo żaglówek, portów jachtowych. Nie spieszy nam się, więc nad Jagodnym robimy krótką przerwę na fotki i podziwianie widoczków. Popołudnie zaczyna przechodzić w wieczór. Pora więc zjeść obiad. Jemy to czego nie miałam czasu zjeść na moich morderczych wakacjach: rybę. Zamawiamy po łososiu. Pycha!
Giżycko jest o krok, planowaliśmy posiedzieć nad jez. Niegocin, ale ludzi jest tu pełno, więc odpuszczamy. Poza tym zaczyna się psuć pogoda. Idą ciemne chmury. Przez moment nawet delikatnie kropi. Ale to wszystko. Nie ma wielkiego deszczu. Gdy rozbijamy namioty, niebo robi się lekko różowe od zachodzącego słońca. Pod różowym niebem :).
Mapa:
Zdjęcia
Ciąg dalszy
komentarze
dodoelk - jeżeli mówisz o tym odcinku z Giżycka do krajówki na Mikołajki to nie wszyscy jadą go nocą ;) Np. my przejeżdżaliśmy tam za dnia, rano i niestety, oczywiście poza widokami, wspomnienia nie są przyjemne - straszny ruch, całe tabuny samochodów, w dodatku wszyscy pędzą na złamanie karku...
michuss - 18:43 niedziela, 17 lipca 2016 | linkuj
Jest to chyba najpiękniejsza droga na Mazurach. Ruch niewielki, super asfalt i świetne widoki. Jedzie się tą drogą na P1000J w przeciwną stronę, z tym że wtedy jest noc i nie ma szans na podziwianie krajobrazów.
dodoelk - 07:09 sobota, 16 lipca 2016 | linkuj
Komentować mogą tylko zalogowani. Zaloguj się · Zarejestruj się!





