Gatto.Rosablog rowerowy

informacje

baton rowerowy bikestats.pl
Statystyki zbiorcze na stronę

Znajomi

wszyscy znajomi(100)
Kalendarz na stronę

wykres roczny

Wykres roczny blog rowerowy Kot.bikestats.pl

linki

Wpisy archiwalne w kategorii

Wakacje 2014

Dystans całkowity:2337.59 km (w terenie 0.00 km; 0.00%)
Czas w ruchu:b.d.
Średnia prędkość:b.d.
Suma podjazdów:27169 m
Liczba aktywności:16
Średnio na aktywność:146.10 km
Więcej statystyk

Wakacje z Wilkiem - powrót

Niedziela, 17 sierpnia 2014 Kategoria Wakacje 2014, do 50, Kocia czytelnia, Kot w wielkim mieście
Km: 24.60 Km teren: 0.00 Czas: km/h:
Pr. maks.: 0.00 Temperatura: °C HRmax: HRavg
: kcal Podjazdy: 132m Sprzęt: Przełajówka Aktywność: Jazda na rowerze
Dziś wstajemy o 3.10. Docieramy na lotnisko, przygotowujemy do lotu rowery i bagaże. Lot mija spokojnie. Pogoda jest dobra i przez małe okienko samolotu długo możemy oglądać wszystko z góry. Potem, z lotniska Modlin, sprint na dworzec PKP. Podwozimy się koleją na Warszawę Centralną. Tu rozstajemy się z Wilkiem, który dziękuje nam za udział w wyprawie. Nie znoszę zakończeń, pożegnań. Jest mi strasznie smutno. Ach, gdyby tak się dało zawrócić czas.... mam jednak nadzieję, że to nie był nasz ostatni wspólny wypad.
W poziomie: 24,6 km,
W pionie: 132 m.

Podsumowanie:
Podczas 14 dni jazdy przejechałam 2283,89 km z przewyższeniem 26956 m. Daje to średnio 163 km dziennie i 3 wjazdy na Mount Everest :)

Serdecznie dziękuję Wilkowi za fantastyczne wakacje i polecam się na przyszłość! :)


Zdjęcia:
https://picasaweb.google.com/102656043294773462009...

Wakacje z Wilkiem / 14

Sobota, 16 sierpnia 2014 Kategoria Wakacje 2014, do 200, Kocia czytelnia, Kot w wielkim mieście
Km: 155.16 Km teren: 0.00 Czas: km/h:
Pr. maks.: 0.00 Temperatura: °C HRmax: HRavg
: kcal Podjazdy: 1314m Sprzęt: Przełajówka Aktywność: Jazda na rowerze
Dziś ostatni dzień wyprawy (jutro jedynie krótkie dojazdy związane z powrotem do domu). Jedziemy najpierw do Castel Gandolfo, zaliczając jeszcze podjazd nad jezioro Albano (robimy tu sobie długą sjestę), a potem do naszego celu ostatecznego, czyli Rzymu. Wieczór spędzamy pod Bazyliką św. Piotra. Nocujemy 2 km od lotniska.


Zdjęcia:
https://picasaweb.google.com/102656043294773462009...

Wakacje z Wilkiem / 13

Piątek, 15 sierpnia 2014 Kategoria Wakacje 2014, do 200, Kocia czytelnia
Km: 175.19 Km teren: 0.00 Czas: km/h:
Pr. maks.: 0.00 Temperatura: °C HRmax: HRavg
: kcal Podjazdy: 1849m Sprzęt: Przełajówka Aktywność: Jazda na rowerze
Znów wstajemy bardzo wcześnie, gdy jeszcze jest ciemno. Jemy śniadanie i pakujemy się. Bagażu nie zakładamy jednak na rowery, tylko chowamy go w krzakach i na lekko pokonujemy długi (z naszej miejscówki noclegowej) na 8 km podjazd na Wezuwiusza. Na lekko jedzie się świetnie. Szosa jest gładka i ozdabiają ją napisy. Najzabawniejszy jest chyba ten sugerujący, by wjeżdżać na przełożeniu 11x53 :)). No cóż, ja wolałam jednak młynkować ;). A na górze? Syf. Jakiś obrzydliwy rozwalający się barak otoczony pomarańczową plastikową siatką. Wspólna fotka, a potem zjazd, mocowanie bagażu na rowerach i jazda do Neapolu. Jest święto i chyba tylko dlatego ruch jest dużo mniejszy niż się spodziewaliśmy. Drugą atrakcją dzisiejszego dnia jest wjazd na Monte Cassino. Podjazd jest dość łagodny. Odwiedzamy Polski Cmentarz Wojskowy, potem jedziemy na chwilę pod klasztor. Dziś  nocujemy w ogrodzie oliwnym.
W poziomie: 175,19 km,
W pionie: 1849 m.

Zdjęcia:
https://picasaweb.google.com/102656043294773462009...

Wakacje z Wilkiem / 12

Czwartek, 14 sierpnia 2014 Kategoria Wakacje 2014, do 150, Kocia czytelnia
Km: 143.48 Km teren: 0.00 Czas: km/h:
Pr. maks.: 0.00 Temperatura: °C HRmax: HRavg
: kcal Podjazdy: 1875m Sprzęt: Przełajówka Aktywność: Jazda na rowerze
Pobudka o 4.00 rano i od razu jest straszna duchota. Zaczynamy od zjazdu. Z góry widać miasto. Z góry wygląda ono ładnie. Z bliska jednak nie jest już tak pięknie. Budynki są jakieś takie brzydkie i odrapane. Na ulicach leżą śmieci. Raz po raz widać wałęsające się psy. Docieramy nad morze Tyrreńskie i jedziemy wąską drogą wijącą się nad brzegiem. Ładnie. Szkoda tylko, że tak dużo tu samochodów! Z daleka szczególnie pięknie wygląda rozlokowane na skałach Positano. Niestety tylko z daleka. Z bliska znów to samo: pełno śmieci! Ruch samochodowy i autokarowy jest duży i strasznie męczy. Dokucza też upał. W Sorrento robimy dłuższą przerwę. Jem tu rybę zapiekaną z ziemniakami i piję kawę. Wypoczywamy na małym skwerku pod palmami. Sorrento też jest brudne. Dalsza droga to znowu duży ruch. Jedzie się nieprzyjemnie aż do wjazdu na szosę, z której rozpoczynamy podjazd na Wezuwiusza. Wdrapujemy się na wysokość 350 m n.p.m. i pośród śmieci (inaczej się nie da!) rozbijamy namioty.
W poziomie: 143,48 km,
W pionie: 1875 m.


Zdjęcia:
https://picasaweb.google.com/102656043294773462009...

Wakacje z Wilkiem / 11

Środa, 13 sierpnia 2014 Kategoria Wakacje 2014, do 200, Kocia czytelnia
Km: 173.77 Km teren: 0.00 Czas: km/h:
Pr. maks.: 0.00 Temperatura: °C HRmax: HRavg
: kcal Podjazdy: 1881m Sprzęt: Przełajówka Aktywność: Jazda na rowerze
Pobudka o 4.00 rano, gdy jeszcze jest ciemno. Dzień zaczynamy od podjazdu do miasteczka Barrea. Dziś podczas pierwszej przerwy Krzysztof skoczył za peletonem. Ustaliliśmy, że spotkamy się we trójkę w Benevento. Do miasta tego dotarłam wioząc się za Michałem. Poczyniliśmy jedno szaleństwo wskakując na chwilę na autostradę (był to długi zjazd o nachyleniu 7%). Na miejscu, już w mieście, zrobiliśmy zakupy i udaliśmy się do parku. Po jakimś czasie dojechał Krzysztof. Od tego momentu jechaliśmy razem, we trójkę. Pod koniec dnia jadąc jedną z bocznych dróg trafiliśmy na soczystą ściankę o nachyleniu dochodzącym do 23%. Michał wpychał ofiarnie mój rower pod górę, gdy ja nie miałam siły dalej iść. Znowu żar lał się z nieba.
W poziomie: 173,77 km,
W pionie: 1881 m.


Zdjęcia:
https://picasaweb.google.com/102656043294773462009...

Wakacje z Wilkiem / 10

Wtorek, 12 sierpnia 2014 Kategoria Wakacje 2014, do 200, Kocia czytelnia
Km: 164.44 Km teren: 0.00 Czas: km/h:
Pr. maks.: 0.00 Temperatura: °C HRmax: HRavg
: kcal Podjazdy: 1439m Sprzęt: Przełajówka Aktywność: Jazda na rowerze
Kolejny dzień wspaniałej, słonecznej i upalnej pogody. Kolejny dzień z bardzo wczesną pobudką. Jednak wstawanie około 4-5 nad ranem to zdecydowanie dobry pomysł. Można sporo przejechać zanim zrobi się prawdziwie gorąco. Zaczynamy dzień od długiego i prawie zupełnie płaskiego odcinka nad jeziorem zaporowym. Wyjątkowo tu ładnie. Po 111 km trasy robimy sjestę w małym parku, pod drzewami. Korzystamy też z prażącego słońca i suszymy namioty, oraz wilgotne ubrania. Po przerwie robimy podjazd na przełęcz Passo Diavolo. Wbrew nazwie podjazd wcale diabelski nie jest i wjeżdża się go przyjemnie. Co dziwne, na górze stoi... kościółek. Żadnych diabłów nie znaleźliśmy ;). Zjazd jest bardzo długi i bardzo łagodny. Ta droga mogłaby trwać całą wieczność. Miejscówka noclegowa z najwyższej półki: mamy dostęp do ławek i drewnianego stołu, ale co jeszcze ważniejsze - mamy wspaniały widok na Barreę - miasteczko na skale. Prezentuje się ono świetnie zarówno podczas zachodu słońca, jak i już po zmroku.
W poziomie: 164,44 km,
W pionie: 1439 m.


Zdjęcia:
https://picasaweb.google.com/102656043294773462009...

Wakacje z Wilkiem / 9

Poniedziałek, 11 sierpnia 2014 Kategoria Wakacje 2014, do 200, Kocia czytelnia
Km: 164.74 Km teren: 0.00 Czas: km/h:
Pr. maks.: 0.00 Temperatura: °C HRmax: HRavg
: kcal Podjazdy: 1912m Sprzęt: Przełajówka Aktywność: Jazda na rowerze
Dziś jechałam sama. Od rana ustaliliśmy, że Michał pojedzie praktycznie cały dzień osobno (zaliczając dodatkowe podjazdy, którymi nie chciał nas maltretować), natomiast ja i Krzysztof od pewnego momentu pojedziemy łatwiejszym wariantem trasy. Wszyscy mieliśmy się spotkać w Rieti późnym popołudniem. Niestety Krzysztof mnie zostawił zupełnie samą. Spotkaliśmy się potem w Spoleto (po ponad 90 km pokonanych przez mnie samotnie), ale nic dobrego z tego nie wynikło, bo porzucił mnie po raz drugi. Jadąc samotnie musiałam sobie poradzić z awarią hamulca, podjazdem siekierą przed Asyżem (znowu ponad 20% nachylenia i pchanie roweru) oraz objazdem remontowanej drogi (pilotował mnie miły Włoch jadący dostawczakiem). Trochę błądziłam. Przede wszystkim jednak czułam dojmujący smutek i przeraźliwe wręcz opuszczenie. Do Rieti dojechałam chwilę po 22.00. Tam czekała na mnie nagroda.
W poziomie: 164,74 km,
W pionie: 1912 m.


Zdjęcia:
https://picasaweb.google.com/102656043294773462009...

Wakacje z Wilkiem / 8

Niedziela, 10 sierpnia 2014 Kategoria Wakacje 2014, do 150, Kocia czytelnia
Km: 132.81 Km teren: 0.00 Czas: km/h:
Pr. maks.: 0.00 Temperatura: °C HRmax: HRavg
: kcal Podjazdy: 2318m Sprzęt: Przełajówka Aktywność: Jazda na rowerze
Rano zaczynamy od zjazdu. Potem dość długi podjazd i jesteśmy w San Marino. To dzień szos o dużych nachyleniach. Drogę do Urbino z pewnością zapamiętamy na długo. Najpierw wąski i kręty zjazd z nachyleniem dochodzącym do 21%, potem ściana 23% w górę. Wilk jako jedyny pokonuje tę ścianę w siodle. Krzysztof w pewnym momencie zsiada z roweru i idzie, ja natomiast żałośnie pełznę.
Kot nadaje do Wilka z trasy: "Leżę pod drzewem. Potrzebuję odpocząć". Żar lał się wtedy z nieba.
W poziomie: 132,81 km,
W pionie: 2318 m.


Zdjęcia:
https://picasaweb.google.com/102656043294773462009...

Wakacje z Wilkiem / 7

Sobota, 9 sierpnia 2014 Kategoria Wakacje 2014, do 200, Kocia czytelnia
Km: 195.73 Km teren: 0.00 Czas: km/h:
Pr. maks.: 0.00 Temperatura: °C HRmax: HRavg
: kcal Podjazdy: 341m Sprzęt: Przełajówka Aktywność: Jazda na rowerze
Tego dnia robimy najdłuższy przebieg wyprawy. Nizina Padańska wybitnie sprzyja długim dystansom ;). W okolicy Rimini na chwilę idziemy na plażę. Jest okazja by wymoczyć stopy w ciepłym morzu. Jest też trochę czasu na zjedzenie włoskiej pizzy. Jedyny podjazd trafia się dziś zupełnie na sam koniec dnia. I jest to niezła piła o nachyleniu dochodzącym do 15%. Miejscówkę noclegową mamy fantastyczną - ze wspaniałym widokiem na San Marino.
W poziomie: 195,73 km,
W pionie: 341 m.


Zdjęcia:
https://picasaweb.google.com/102656043294773462009...

Wakacje z Wilkiem / 6

Piątek, 8 sierpnia 2014 Kategoria Wakacje 2014, do 200, Kocia czytelnia
Km: 190.08 Km teren: 0.00 Czas: km/h:
Pr. maks.: 0.00 Temperatura: °C HRmax: HRavg
: kcal Podjazdy: 1129m Sprzęt: Przełajówka Aktywność: Jazda na rowerze
Dzień zaczynamy od długiego zjazdu z wysokości 2057 m n.p.m. Rozregulowują mi się hamulce, ale Wilk potrafi to szybko naprawić :). Od rana towarzyszy nam piękna pogoda. Po zjeździe trzeba wspiąć się jeszcze 800m w górę i zjechać ponownie, by zacząć długą jazdę przez Niziną Padańską. Jest gorąco, parno, a do tego niezbyt przyjemnie ze względu na duży ruch na drogach. Jest za to zupełnie płasko i dzięki temu możemy dziś wycisnąć soczysty dystans. Nocujemy w polu kukurydzy gnębieni przez chmary komarów.
W poziomie: 190,88 km,
W pionie: 1129 m.


Zdjęcia:
https://picasaweb.google.com/102656043294773462009...

kategorie bloga

Moje rowery

Hardtail
Przełajówka
Terenówka
Kolarzówka

szukaj

archiwum