Wpisy archiwalne w kategorii
do 100
| Dystans całkowity: | 10042.79 km (w terenie 114.44 km; 1.14%) |
| Czas w ruchu: | 56:05 |
| Średnia prędkość: | 20.56 km/h |
| Maksymalna prędkość: | 48.50 km/h |
| Suma podjazdów: | 61356 m |
| Maks. tętno maksymalne: | 190 (100 %) |
| Maks. tętno średnie: | 172 (90 %) |
| Suma kalorii: | 3057 kcal |
| Liczba aktywności: | 143 |
| Średnio na aktywność: | 70.23 km i 3h 44m |
| Więcej statystyk | |
WKS_3
Niedziela, 17 lutego 2019 Kategoria do 100
| Km: | 90.39 | Km teren: | 0.00 | Czas: | km/h: | ||
| Pr. maks.: | 0.00 | Temperatura: | °C | HRmax: | HRavg | ||
| : | kcal | Podjazdy: | 339m | Sprzęt: Hardtail | Aktywność: Jazda na rowerze | ||
Dzień powrotu. Całość wracamy na kołach. Jest co robić, bo wiatr cały czas przeszkadza. Trasa częściowo terenowa, częściowo szosowa. Niedziele niehandlowe nieco utrudniły uzupełnianie jedzenia i picia. Na szczęście są jeszcze stacje paliw. Końcówka trasy wyjątkowo ładna - Michał poprowadził nas przez PK Promno. W sumie to moje okolice, a tak dawno tam nie byłam.

Mapa

Mapa
WKS_2
Sobota, 16 lutego 2019 Kategoria do 100
| Km: | 73.68 | Km teren: | 0.00 | Czas: | km/h: | ||
| Pr. maks.: | 0.00 | Temperatura: | °C | HRmax: | HRavg | ||
| : | kcal | Podjazdy: | 195m | Sprzęt: Hardtail | Aktywność: Jazda na rowerze | ||
Dzień wstał piękny i słoneczny. Szybko zaczęło się robić ciepło - jak na luty. Ekipa rowerowa wystartowała przed nami w trasę do Lichenia. Nie goniliśmy już ich i w tym słońcu zrobiliśmy sobie wycieczkę - kółko, którego celem była Mysia Wieża w Kruszwicy. Drogi zarówno terenowe (czasem trochę soczystego błota) jak i asfaltowe. A w Kruszwicy, po wizycie pod Wieżą, pyszna pizza. No i powrót pod wiatr.

Mapa
Sylwester
Poniedziałek, 31 grudnia 2018 Kategoria do 100
| Km: | 50.68 | Km teren: | 0.00 | Czas: | km/h: | ||
| Pr. maks.: | 0.00 | Temperatura: | °C | HRmax: | HRavg | ||
| : | kcal | Podjazdy: | 283m | Sprzęt: Hardtail | Aktywność: Jazda na rowerze | ||
Ostatni wyjazd w roku. Pokręciłam się zarówno po szosie, jak i w terenie, ciesząc się z tego, że wreszcie nie pada deszcz.
Plaża
Poniedziałek, 12 listopada 2018 Kategoria do 100
| Km: | 68.29 | Km teren: | 0.00 | Czas: | km/h: | ||
| Pr. maks.: | 0.00 | Temperatura: | °C | HRmax: | HRavg | ||
| : | kcal | Podjazdy: | 191m | Sprzęt: Hardtail | Aktywność: Jazda na rowerze | ||
Niepodlegli
Niedziela, 11 listopada 2018 Kategoria do 100
| Km: | 89.64 | Km teren: | 0.00 | Czas: | km/h: | ||
| Pr. maks.: | 0.00 | Temperatura: | °C | HRmax: | HRavg | ||
| : | kcal | Podjazdy: | 337m | Sprzęt: Hardtail | Aktywność: Jazda na rowerze | ||
Szpital
Niedziela, 28 października 2018 Kategoria do 100
| Km: | 66.90 | Km teren: | 0.00 | Czas: | km/h: | ||
| Pr. maks.: | 0.00 | Temperatura: | °C | HRmax: | HRavg | ||
| : | kcal | Podjazdy: | m | Sprzęt: Hardtail | Aktywność: Jazda na rowerze | ||
Odgryzłam trochę czasu dla siebie. Tak jak się odgryza kawałek pizzy.
Październikowe porządki
Sobota, 20 października 2018 Kategoria do 100
| Km: | 56.58 | Km teren: | 0.00 | Czas: | km/h: | ||
| Pr. maks.: | 0.00 | Temperatura: | °C | HRmax: | HRavg | ||
| : | kcal | Podjazdy: | 264m | Sprzęt: Hardtail | Aktywność: Jazda na rowerze | ||
Zaczęłam rano, skończyłam po zachodzie słońca. Zrobiłam wszystko co zaplanowałam, a nawet więcej. To był dobry dzień.
Kotlina Kłodzka (3)
Niedziela, 14 października 2018 Kategoria do 100, Kocia czytelnia
| Km: | 57.30 | Km teren: | 0.00 | Czas: | km/h: | ||
| Pr. maks.: | 0.00 | Temperatura: | °C | HRmax: | HRavg | ||
| : | kcal | Podjazdy: | 513m | Sprzęt: Hardtail | Aktywność: Jazda na rowerze | ||
Jest prawie za późno. Chyba trzeba się pospieszyć. Słońce leniwie wyłania się zza góry. A potem mamy
cały ten blask.
Można teraz zejść na ziemię.
*

*
W świetle dnia jest inaczej. Widać to co jeszcze niedawno było niewidzialne. Na wczorajszej ławce siedzą inni ludzie.
*

*
Mocno i długo pod górę. Rowerem i pieszo. Brakuje mi siły i odpowiedniej techniki. Ale chyba nie przeszkadzam. Z drzew spada złoty deszcz liści. Czy może być piękniej?
*
Tu, gdzie można zjeść obiad, każde z nas jedzie w swoją stronę. Nagle wszystko robi się bardziej zwyczajne. Szosa. Czynię swoją powinność, jadę do Kłodzka, na stację kolejową.
Zdjęcia
Mapa
Można teraz zejść na ziemię.
*

*
W świetle dnia jest inaczej. Widać to co jeszcze niedawno było niewidzialne. Na wczorajszej ławce siedzą inni ludzie.
*

*
Mocno i długo pod górę. Rowerem i pieszo. Brakuje mi siły i odpowiedniej techniki. Ale chyba nie przeszkadzam. Z drzew spada złoty deszcz liści. Czy może być piękniej?
*
Tu, gdzie można zjeść obiad, każde z nas jedzie w swoją stronę. Nagle wszystko robi się bardziej zwyczajne. Szosa. Czynię swoją powinność, jadę do Kłodzka, na stację kolejową.
Zdjęcia
Mapa
Kotlina Kłodzka (2)
Sobota, 13 października 2018 Kategoria do 100, Kocia czytelnia
| Km: | 98.96 | Km teren: | 0.00 | Czas: | km/h: | ||
| Pr. maks.: | 0.00 | Temperatura: | °C | HRmax: | HRavg | ||
| : | kcal | Podjazdy: | 2104m | Sprzęt: Hardtail | Aktywność: Jazda na rowerze | ||
Po cichu, na palcach, schodzę na ziemię. Oglądam okolicę
jeszcze nim zacznie się dzień. Wschód słońca jest koronkowy - pomarańczowa kula
przeciska się pomiędzy gałęziami drzew. Patrzymy na ten spektakl; jak promienie doświetlają kolejne miejsca, jak sięgają coraz głębiej w
okrytą mgłą Kotlinę.
*

*
Cywilizacja. Sklep. Zakupy. W końcu to sobota.
*
Dalej może być tylko piękniej, jedziemy na spotkanie jesieni ubranej w suknię z kolorowych liści. Po każdej nawierzchni: od najnowszej, jeszcze gorącej, do bardzo starej, brukowanej, nierównej, kamienistej. W wielu z tych miejsc mogłabym siedzieć długo, w zachwycie.
*
Schronisko Jagodna – w idealnym momencie. Jestem tak niemożliwie głodna, że w pierwszej chwili mam ochotę zamówić podwójny obiad. Nie ma kolejki. Mały tłum pojawi się dopiero gdy będziemy w najlepsze pałaszować nasze pyszne i sycące dania. Niesamowite miejsce, z klimatem.
Wrócę tu.
*

*
Drogi nasze i nie nasze. Plan czasem się zmienia. Nic nie widzę, bo słońce odbija się w wyświetlaczu mojego GPSa.
A jednak… widzę wszystko.
*

*
Jest pod górę i trzeba się mocno napracować. Ale warto. Czeka nagroda.
*
Późnym popołudniem przygotowujemy się na nadchodzącą noc. Tu i teraz jest okazja, by nabrać wody. Ta okazja nie może uciec.
*
W pewnym momencie wygodna, szeroka droga pod górę kończy się. Siedzimy na ławce, pod daszkiem, w narastającym mroku i chłodzie. Teraz, po ciemku, trzeba będzie iść szlakiem pieszym, ostrożnie stawiać każdy krok, do samego końca. Ekscytująca, nocna, wędrówka po górach. Spacer pełen uroku, z klimatem, choć przecież…. wyczerpujący. To co moje staje się Twoje, to co Twoje – moje. Na chwilę. Nie ma się czego bać.
*
Gdzieś w oddali niesie się dźwięk. Gitara, czyjś głos.
A może... nie w oddali?
*
Wysoko, pod niebem, wiatr urywa głowy. Nie jest tu zbyt gościnnie, ale widoki są jak z bajki.
Jeszcze mamy czas.
Zdjęcia
Mapa
Ciąg dalszy
*

*
Cywilizacja. Sklep. Zakupy. W końcu to sobota.
*
Dalej może być tylko piękniej, jedziemy na spotkanie jesieni ubranej w suknię z kolorowych liści. Po każdej nawierzchni: od najnowszej, jeszcze gorącej, do bardzo starej, brukowanej, nierównej, kamienistej. W wielu z tych miejsc mogłabym siedzieć długo, w zachwycie.
*
Schronisko Jagodna – w idealnym momencie. Jestem tak niemożliwie głodna, że w pierwszej chwili mam ochotę zamówić podwójny obiad. Nie ma kolejki. Mały tłum pojawi się dopiero gdy będziemy w najlepsze pałaszować nasze pyszne i sycące dania. Niesamowite miejsce, z klimatem.
Wrócę tu.
*

*
Drogi nasze i nie nasze. Plan czasem się zmienia. Nic nie widzę, bo słońce odbija się w wyświetlaczu mojego GPSa.
A jednak… widzę wszystko.
*

*
Jest pod górę i trzeba się mocno napracować. Ale warto. Czeka nagroda.
*
Późnym popołudniem przygotowujemy się na nadchodzącą noc. Tu i teraz jest okazja, by nabrać wody. Ta okazja nie może uciec.
*
W pewnym momencie wygodna, szeroka droga pod górę kończy się. Siedzimy na ławce, pod daszkiem, w narastającym mroku i chłodzie. Teraz, po ciemku, trzeba będzie iść szlakiem pieszym, ostrożnie stawiać każdy krok, do samego końca. Ekscytująca, nocna, wędrówka po górach. Spacer pełen uroku, z klimatem, choć przecież…. wyczerpujący. To co moje staje się Twoje, to co Twoje – moje. Na chwilę. Nie ma się czego bać.
*
Gdzieś w oddali niesie się dźwięk. Gitara, czyjś głos.
A może... nie w oddali?
*
Wysoko, pod niebem, wiatr urywa głowy. Nie jest tu zbyt gościnnie, ale widoki są jak z bajki.
Jeszcze mamy czas.
Zdjęcia
Mapa
Ciąg dalszy
Babilon - Bagdad Tour (2)
Niedziela, 16 września 2018 Kategoria do 100, Kocia czytelnia
| Km: | 87.58 | Km teren: | 0.00 | Czas: | km/h: | ||
| Pr. maks.: | 0.00 | Temperatura: | °C | HRmax: | HRavg | ||
| : | kcal | Podjazdy: | 406m | Sprzęt: Przełajówka | Aktywność: Jazda na rowerze | ||
Skołowany bufet.

Dzida!

Meta.

Rozjazd.


Dzida!

Meta.

Rozjazd.






