Gatto.Rosablog rowerowy

informacje

baton rowerowy bikestats.pl
Statystyki zbiorcze na stronę

Znajomi

wszyscy znajomi(97)
Kalendarz na stronę

wykres roczny

Wykres roczny blog rowerowy Kot.bikestats.pl

linki

Wpisy archiwalne w miesiącu

Październik, 2017

Dystans całkowity:751.97 km (w terenie 0.00 km; 0.00%)
Czas w ruchu:b.d.
Średnia prędkość:b.d.
Suma podjazdów:3887 m
Liczba aktywności:24
Średnio na aktywność:31.33 km
Więcej statystyk

Środa

Środa, 4 października 2017 Kategoria do 50
Km: 26.83 Km teren: 0.00 Czas: km/h:
Pr. maks.: 0.00 Temperatura: °C HRmax: HRavg
: kcal Podjazdy: 118m Sprzęt: Hardtail Aktywność: Jazda na rowerze

Wtorek

Wtorek, 3 października 2017 Kategoria do 50
Km: 25.37 Km teren: 0.00 Czas: km/h:
Pr. maks.: 0.00 Temperatura: °C HRmax: HRavg
: kcal Podjazdy: 113m Sprzęt: Hardtail Aktywność: Jazda na rowerze

Nie lubię poniedziałku

Poniedziałek, 2 października 2017 Kategoria do 50
Km: 25.37 Km teren: 0.00 Czas: km/h:
Pr. maks.: 0.00 Temperatura: °C HRmax: HRavg
: kcal Podjazdy: 117m Sprzęt: Hardtail Aktywność: Jazda na rowerze

Dolnośląska Jesień (3)

Niedziela, 1 października 2017 Kategoria do 150, Kocia czytelnia
Km: 109.71 Km teren: 0.00 Czas: km/h:
Pr. maks.: 0.00 Temperatura: °C HRmax: HRavg
: kcal Podjazdy: 959m Sprzęt: Przełajówka Aktywność: Jazda na rowerze
Wstaję przed świtem. Do przejechania mam jeszcze ponad 100 km i sporo pagórków, a pociąg odjeżdża po 13.00. Nie chcę gnać na złamanie karku. Tradycyjnie gotuję kawę 3w1, jem śniadanie i w drogę. Wczorajsza butelka, którą ktoś wyrzucił z samochodu na ulicę jest już rozwałkowana przez inne samochody i zostały z niej szklane koraliki. Skacząc po pagórkach jadę do Gryfowa Śląskiego. Tu po raz pierwszy na tej trasie widzę stację Orlenu. Wbijam na poranną kawę. Są ledwie 4 stopnie powyżej zera, gorąca kawa smakuje więc wybornie. Po kawie jadę oglądać centrum. Lubię centra miast i miasteczek wcześnie rano, kiedy jeszcze wszystko jest uśpione.

Z Gryfowa do Lubania jadę krajówkę, DK 30. W Lubaniu jestem, tak jak w Gryfowie, rano. Poza dwoma zawianymi panami, nie spotykam tu nikogo. Miasteczko ma ładny, zadbany rynek. Zdecydowanie podoba mi się w Lubaniu. Następną ciekawą miejscowością jest Mikułowa. W tej niedużej wiosce jest przystanek autobusowy warty odwiedzenia. Na jego ścianie wiszą półeczki z książkami, którymi można się częstować! Na szybko przeglądam, co jest w ofercie i w dalszą drogę zabieram Ludzi Bezdomnych.



Gmina Zawidów jest maleńka. Leży ona tuż przy polsko-czeskiej granicy, którą przekraczam. Jakieś 20 km jadę przez piękny, sąsiedni kraj. Droga nr 13 jest nieco ruchliwa (choć bez dramatu), potem trasa odbija w boczne, wąskie i puste drogi. Jest tu tak ładnie, że można by tak krążyć po okolicy przez cały dzień. Na wjeździe do Polski wita mnie podniszczona i nieużywana już infrastruktura przejścia granicznego. Kiedyś tu pewnie stało się w kolejce do odprawy granicznej, dziś przejeżdża się zupełnie swobodnie.

Tak oto trafiam do Bogatyni. Robię fotkę kościoła, mijam Elektrownię Turów i zaczynam dość mozolny podjazd z wysokości 233 m. n.p.m. na 361 m. n.p.m. Ciągnie się to to w nieskończoność.

W drodze do Zgorzelca, gdzie kończę trasę, nie ma niczego szczególnie ciekawego. Na sam koniec zaskoczeniem jest jedynie podjazd do dworca ulicą Francuską. Aż 10%! Jest to najbardziej stromy podjazd wyjazdu.

Mapa:


Zdjęcia

Zaliczone gminy: Gryfów Śląski, Olszyna, Lubań - teren wiejski, Lubań - miasto, Siekierczyn, Zawidów, Bogatynia (7 gmin).
Tym sposobem województwo dolnośląskie jest trzecim po zachodniopomorskim i lubuskim, w którym mam zaliczone wszystkie gminy!

kategorie bloga

Moje rowery

Hardtail 78409 km
Przełajówka 51579 km
Terenówka 26133 km
Kolarzówka 51959 km

szukaj

archiwum