Gatto.Rosablog rowerowy

informacje

baton rowerowy bikestats.pl
Statystyki zbiorcze na stronę

Znajomi

wszyscy znajomi(100)
Kalendarz na stronę

wykres roczny

Wykres roczny blog rowerowy Kot.bikestats.pl

linki

Wpisy archiwalne w miesiącu

Marzec, 2015

Dystans całkowity:1701.17 km (w terenie 0.00 km; 0.00%)
Czas w ruchu:26:50
Średnia prędkość:23.73 km/h
Suma podjazdów:5575 m
Liczba aktywności:29
Średnio na aktywność:58.66 km i 8h 56m
Więcej statystyk

Praca

Wtorek, 31 marca 2015 Kategoria do 100
Km: 66.60 Km teren: 0.00 Czas: km/h:
Pr. maks.: 0.00 Temperatura: °C HRmax: HRavg
: kcal Podjazdy: 261m Sprzęt: Hardtail Aktywność: Jazda na rowerze
Brzydki dzień. Co chwilę padało (nawet śnieg!) i mocno wiało. Można to chyba zaliczyć do cudów - nie zmokłam prawie wcale (przelotne mżaweczki), udało mi się jechać między dużymi deszczami :)).

Nic

Niedziela, 29 marca 2015 Kategoria do 50
Km: 13.24 Km teren: 0.00 Czas: km/h:
Pr. maks.: 0.00 Temperatura: °C HRmax: HRavg
: kcal Podjazdy: 58m Sprzęt: Przełajówka Aktywność: Jazda na rowerze
Niby nic, a jednak coś ;). Było wrednie: mżaweczka, chłód i upierdliwy wiatr. Przejechałam ten maleńki kawałek i wróciłam do domu.

Uciekając z Krainy Deszczowców

Sobota, 28 marca 2015 Kategoria do 250, Kocia czytelnia Uczestnicy
Km: 200.21 Km teren: 0.00 Czas: 08:58 km/h: 22.33
Pr. maks.: 0.00 Temperatura: °C HRmax: HRavg
: kcal Podjazdy: m Sprzęt: Przełajówka Aktywność: Jazda na rowerze
Dawno się tyle nie nakombinowałam z planowaniem trasy. Pierwotnie miało to być zupełnie coś innego. W planach była wizyta i wieczorek zapoznawczy, ale pogoda wszystko popsuła. Sobota zapowiadała się deszczowa (wcześniej lub później) prawie w całym kraju. Jak tu więc wytyczyć liniówkę, tak by nie zmoknąć? Niełatwo. Najpierw jest zatem siedzenie nad prognozami, potem siedzenie nad mapą i przeliczanie godzin. W końcu wszystko jest jasne: nie będzie padało (w planowym czasie przejazdu) na linii Stargard Szczeciński – Poznań.

Leser
Plan: bez deszczu, z wiaterkiem w plecy, bez pośpiechu – bo nie trzeba podczas jazdy spinać się na pociąg. Żadna z nas nie chce zmoknąć i przypłacić wycieczki przeziębieniem na zbliżające się święta. To ma być leser. Leser na 200 km ;).

Stracić zęby
Ze Starsząpanią startujemy w Stargardzie Szczecińskim. Chwilę kręcimy się po mieście i tuż po 9.00 rano zaczynamy nasz długi powrót do domu. Na niebie króluje niepodzielnie masywny szarochmur, ale nie pada. Raz po raz docierają do nas wieści z Krainy Deszczowców: pod Poznaniem pada, w okolicach Żagania pada, w wielu miejscach pada. U nas jest jedynie ponuro i jest to wystarczający powód do radości. Uśmiechy jednak szybko przestają gościć na naszych twarzach – za Witkowem szosa jest w przerażającym stanie. Można na niej stracić zęby, dostać wstrząsu mózgu, albo choroby wibracyjnej. Same dziury, spękania i łaty. Jedzie się przez to beznadziejnie i powoli. Parszywy odcinek jest niestety dość długi. Zamiast gadać musimy się więc ściśle koncentrować na drodze i mocno trzymać kierownice naszych rowerów.

Impreza i masakra
W Choszcznie na chwilę chowamy się na stacji paliw. W zasadzie wpadamy tylko do łazienki i lecimy dalej. To dopiero początek trasy, więc nie ma co za bardzo się rozsiadać, tym bardziej, że przez te dziury początek idzie pomału. Nasza droga jest leciutko pagórkowata i aż do Dobiegniewa co chwilę pojawiają się małe góreczki. Za Dobiegniewem asfalt jest gładki, a przed Drezdenkiem mamy piękny, długi i łagodny zjazd. Jeszcze tylko słynne 2 km po kamiennym (równym) bruku i jesteśmy w Drezdenku. Miasteczko jest ładne, a zwłaszcza deptak, gdzie mam nawet swoją ulubioną kamieniczkę ;). Na Drezdenko bardzo czekałyśmy. To mniej więcej połowa trasy, a więc czas najwyższy na kawę i jedzenie. Atakujemy stację paliw i dogadzamy sobie kawą (Starsza – wiaderko kawy, ja – wiadro kawy), babką mandarynkową (z cukierni w moich okolicach) i pyszną sałatką makaronową (przygotowaną przez Starszą). Niestety nie ma tu stolika, więc piknik urządzamy tuż przy ekspresie do kawy. W międzyczasie przewija się tu mnóstwo osób, a dwaj młodzieńcy nawet nawiązują z nami sympatyczną rozmowę. Okazuje się, że cała nasza czwórka lubi imprezować i to tak, aby się nieco zmasakrować. Tyle tylko, że nieco inaczej rozumiemy pojęcia „impreza” oraz „masakra” ;)).

Bombowy grzyb
Gdy ruszamy, przeliczam trasę. Do tej pory jechałyśmy zupełnie spokojnie, trochę czasu zeszło na główną przerwę oraz fotki. Zagęszczamy ruchy i robimy mniej zatrzymań. Jedynym wyjątkiem jest Drawsko - pod budynkiem urzędu stoi duży grzyb. Przypadkowego przechodnia prosimy o zrobienie fotki i wtedy dowiadujemy się, że takich grzybów jest tu więcej. Kolejny tak okazały jest nad rzeką. To niedaleko, wystarczy zjechać mocno w dół, nad samą Noteć. Chwila namysłu… - jedziemy! Grzyb faktycznie jest bombowy. Robimy całą fotosesję, a potem na deser mamy podjazd dnia :).
Wykonujemy gminobranie w wersji mini – Starsza nie ma jeszcze zaliczonego Wielenia, więc zalicza teraz. A za Wieleniem zanurzamy się w przepastne lasy Puszczy Noteckiej. Szarochmur chwilami trochę daje za wygraną i jest kilka momentów, gdy na krótko przebijają się promyki słońca. To ostatnie chwile dnia. Gdy docieramy do Obrzycka, robi się już szaro, a wkrótce ciemno. Wycieczkę kończymy w przejmującym zimnie i w blasku księżyca.

Podziękowania dla Starszejpani za bardzo miły dzień i wspólnie wykręcone kilometry :)

Uwaga, konkurs z pazurem! ;))
Pytania konkursowe ukryte są w galerii. Tym razem przewidziane są nagrody dla 3 osób, które udzielą najszybciej prawidłowych odpowiedzi. Miłej zabawy!!

Mapa:

Zdjęcia:

https://picasaweb.google.com/102656043294773462009...

Parę słów od Starszejpani: http://starszapani.bikestats.pl/1297930,Przedwiosn...


Praca

Piątek, 27 marca 2015 Kategoria do 50
Km: 37.01 Km teren: 0.00 Czas: km/h:
Pr. maks.: 0.00 Temperatura: °C HRmax: HRavg
: kcal Podjazdy: 140m Sprzęt: Hardtail Aktywność: Jazda na rowerze
Do pracy w deszczyku. Wracając z pracy (już bez deszczyku) pojechałam po babkę mandarynkową, po drodze ganiałam przypadkowego cyklistę. Najpierw ja go dogoniłam, potem on mnie i tak na zmianę przez jakieś 5 km. Odstawiłam go na małej górce, bo włączył mi się tryb "kot na polowaniu". Byłam dość głodna.
A wczoraj pomalowałam pazurki. Na jedyny słuszny kolor. Weekend idzie :))

Praca

Czwartek, 26 marca 2015 Kategoria do 50
Km: 37.03 Km teren: 0.00 Czas: km/h:
Pr. maks.: 0.00 Temperatura: °C HRmax: HRavg
: kcal Podjazdy: 143m Sprzęt: Hardtail Aktywność: Jazda na rowerze

Praca

Środa, 25 marca 2015 Kategoria do 50
Km: 35.87 Km teren: 0.00 Czas: km/h:
Pr. maks.: 0.00 Temperatura: °C HRmax: HRavg
: kcal Podjazdy: 154m Sprzęt: Hardtail Aktywność: Jazda na rowerze

Praca

Wtorek, 24 marca 2015 Kategoria do 50
Km: 36.13 Km teren: 0.00 Czas: km/h:
Pr. maks.: 0.00 Temperatura: °C HRmax: HRavg
: kcal Podjazdy: 141m Sprzęt: Hardtail Aktywność: Jazda na rowerze

100.000 km, czyli 4K

Poniedziałek, 23 marca 2015 Kategoria Podsumowania
Km: 36.33 Km teren: 0.00 Czas: km/h:
Pr. maks.: 0.00 Temperatura: °C HRmax: HRavg
: kcal Podjazdy: 169m Sprzęt: Przełajówka Aktywność: Jazda na rowerze
Tyle przejechałam na rowerze. Nie dziś, rzecz jasna ;)
To mój całkowity rowerowy przebieg, a okrągła cyferka wybiła wczoraj. Zajęło mi to dokładnie 11 lat, bez jednego dnia.

100.000 km, czyli 4 Koty
(1K = 25.000 km)

Teraz mogę lecieć na Księżyc ;))

Po większej linii oporu

Niedziela, 22 marca 2015 Kategoria do 150, Kocia czytelnia
Km: 147.19 Km teren: 0.00 Czas: km/h:
Pr. maks.: 0.00 Temperatura: °C HRmax: HRavg
: kcal Podjazdy: 498m Sprzęt: Przełajówka Aktywność: Jazda na rowerze
Dawno temu, gdy jako mała dziewczynka trafiałam do dentysty, kompensowałam ból. Kiedy wiercenie bolało, dla równowagi mocno wbijałam paznokcie jednej dłoni w drugą dłoń. Zostawały potem ślady: rządek małych półksiężyców. Nauczyłam się, że jeśli boli, to trzeba zadać sobie drugi ból, który odwróci uwagę od tego pierwszego.

Wymyśliłam na dziś wycieczkę pod wiatr. Częściowo pod wiatr. Było to coś na kształt pętli, długiej, a wąskiej. Zrobionej tak, by wiatr przeszkadzał cały czas.
Odwrócić uwagę…

Mapa:

Zdjęcia:

https://picasaweb.google.com/102656043294773462009...


Zakupy

Sobota, 21 marca 2015 Kategoria do 50
Km: 21.82 Km teren: 0.00 Czas: km/h:
Pr. maks.: 0.00 Temperatura: °C HRmax: HRavg
: kcal Podjazdy: 103m Sprzęt: Hardtail Aktywność: Jazda na rowerze

kategorie bloga

Moje rowery

Hardtail
Przełajówka
Terenówka
Kolarzówka

szukaj

archiwum