Gatto.Rosablog rowerowy

informacje

baton rowerowy bikestats.pl
Statystyki zbiorcze na stronę

Znajomi

wszyscy znajomi(97)
Kalendarz na stronę

wykres roczny

Wykres roczny blog rowerowy Kot.bikestats.pl

linki

Wpisy archiwalne w miesiącu

Sierpień, 2014

Dystans całkowity:3728.35 km (w terenie 0.00 km; 0.00%)
Czas w ruchu:b.d.
Średnia prędkość:b.d.
Suma podjazdów:29051 m
Liczba aktywności:32
Średnio na aktywność:116.51 km
Więcej statystyk

Wakacje z Wilkiem / 10

Wtorek, 12 sierpnia 2014 Kategoria Wakacje 2014, do 200, Kocia czytelnia
Km: 164.44 Km teren: 0.00 Czas: km/h:
Pr. maks.: 0.00 Temperatura: °C HRmax: HRavg
: kcal Podjazdy: 1439m Sprzęt: Przełajówka Aktywność: Jazda na rowerze
Kolejny dzień wspaniałej, słonecznej i upalnej pogody. Kolejny dzień z bardzo wczesną pobudką. Jednak wstawanie około 4-5 nad ranem to zdecydowanie dobry pomysł. Można sporo przejechać zanim zrobi się prawdziwie gorąco. Zaczynamy dzień od długiego i prawie zupełnie płaskiego odcinka nad jeziorem zaporowym. Wyjątkowo tu ładnie. Po 111 km trasy robimy sjestę w małym parku, pod drzewami. Korzystamy też z prażącego słońca i suszymy namioty, oraz wilgotne ubrania. Po przerwie robimy podjazd na przełęcz Passo Diavolo. Wbrew nazwie podjazd wcale diabelski nie jest i wjeżdża się go przyjemnie. Co dziwne, na górze stoi... kościółek. Żadnych diabłów nie znaleźliśmy ;). Zjazd jest bardzo długi i bardzo łagodny. Ta droga mogłaby trwać całą wieczność. Miejscówka noclegowa z najwyższej półki: mamy dostęp do ławek i drewnianego stołu, ale co jeszcze ważniejsze - mamy wspaniały widok na Barreę - miasteczko na skale. Prezentuje się ono świetnie zarówno podczas zachodu słońca, jak i już po zmroku.
W poziomie: 164,44 km,
W pionie: 1439 m.


Zdjęcia:
https://picasaweb.google.com/102656043294773462009...

Wakacje z Wilkiem / 9

Poniedziałek, 11 sierpnia 2014 Kategoria Wakacje 2014, do 200, Kocia czytelnia
Km: 164.74 Km teren: 0.00 Czas: km/h:
Pr. maks.: 0.00 Temperatura: °C HRmax: HRavg
: kcal Podjazdy: 1912m Sprzęt: Przełajówka Aktywność: Jazda na rowerze
Dziś jechałam sama. Od rana ustaliliśmy, że Michał pojedzie praktycznie cały dzień osobno (zaliczając dodatkowe podjazdy, którymi nie chciał nas maltretować), natomiast ja i Krzysztof od pewnego momentu pojedziemy łatwiejszym wariantem trasy. Wszyscy mieliśmy się spotkać w Rieti późnym popołudniem. Niestety Krzysztof mnie zostawił zupełnie samą. Spotkaliśmy się potem w Spoleto (po ponad 90 km pokonanych przez mnie samotnie), ale nic dobrego z tego nie wynikło, bo porzucił mnie po raz drugi. Jadąc samotnie musiałam sobie poradzić z awarią hamulca, podjazdem siekierą przed Asyżem (znowu ponad 20% nachylenia i pchanie roweru) oraz objazdem remontowanej drogi (pilotował mnie miły Włoch jadący dostawczakiem). Trochę błądziłam. Przede wszystkim jednak czułam dojmujący smutek i przeraźliwe wręcz opuszczenie. Do Rieti dojechałam chwilę po 22.00. Tam czekała na mnie nagroda.
W poziomie: 164,74 km,
W pionie: 1912 m.


Zdjęcia:
https://picasaweb.google.com/102656043294773462009...

Wakacje z Wilkiem / 8

Niedziela, 10 sierpnia 2014 Kategoria Wakacje 2014, do 150, Kocia czytelnia
Km: 132.81 Km teren: 0.00 Czas: km/h:
Pr. maks.: 0.00 Temperatura: °C HRmax: HRavg
: kcal Podjazdy: 2318m Sprzęt: Przełajówka Aktywność: Jazda na rowerze
Rano zaczynamy od zjazdu. Potem dość długi podjazd i jesteśmy w San Marino. To dzień szos o dużych nachyleniach. Drogę do Urbino z pewnością zapamiętamy na długo. Najpierw wąski i kręty zjazd z nachyleniem dochodzącym do 21%, potem ściana 23% w górę. Wilk jako jedyny pokonuje tę ścianę w siodle. Krzysztof w pewnym momencie zsiada z roweru i idzie, ja natomiast żałośnie pełznę.
Kot nadaje do Wilka z trasy: "Leżę pod drzewem. Potrzebuję odpocząć". Żar lał się wtedy z nieba.
W poziomie: 132,81 km,
W pionie: 2318 m.


Zdjęcia:
https://picasaweb.google.com/102656043294773462009...

Wakacje z Wilkiem / 7

Sobota, 9 sierpnia 2014 Kategoria Wakacje 2014, do 200, Kocia czytelnia
Km: 195.73 Km teren: 0.00 Czas: km/h:
Pr. maks.: 0.00 Temperatura: °C HRmax: HRavg
: kcal Podjazdy: 341m Sprzęt: Przełajówka Aktywność: Jazda na rowerze
Tego dnia robimy najdłuższy przebieg wyprawy. Nizina Padańska wybitnie sprzyja długim dystansom ;). W okolicy Rimini na chwilę idziemy na plażę. Jest okazja by wymoczyć stopy w ciepłym morzu. Jest też trochę czasu na zjedzenie włoskiej pizzy. Jedyny podjazd trafia się dziś zupełnie na sam koniec dnia. I jest to niezła piła o nachyleniu dochodzącym do 15%. Miejscówkę noclegową mamy fantastyczną - ze wspaniałym widokiem na San Marino.
W poziomie: 195,73 km,
W pionie: 341 m.


Zdjęcia:
https://picasaweb.google.com/102656043294773462009...

Wakacje z Wilkiem / 6

Piątek, 8 sierpnia 2014 Kategoria Wakacje 2014, do 200, Kocia czytelnia
Km: 190.08 Km teren: 0.00 Czas: km/h:
Pr. maks.: 0.00 Temperatura: °C HRmax: HRavg
: kcal Podjazdy: 1129m Sprzęt: Przełajówka Aktywność: Jazda na rowerze
Dzień zaczynamy od długiego zjazdu z wysokości 2057 m n.p.m. Rozregulowują mi się hamulce, ale Wilk potrafi to szybko naprawić :). Od rana towarzyszy nam piękna pogoda. Po zjeździe trzeba wspiąć się jeszcze 800m w górę i zjechać ponownie, by zacząć długą jazdę przez Niziną Padańską. Jest gorąco, parno, a do tego niezbyt przyjemnie ze względu na duży ruch na drogach. Jest za to zupełnie płasko i dzięki temu możemy dziś wycisnąć soczysty dystans. Nocujemy w polu kukurydzy gnębieni przez chmary komarów.
W poziomie: 190,88 km,
W pionie: 1129 m.


Zdjęcia:
https://picasaweb.google.com/102656043294773462009...

Wakacje z Wilkiem / 5

Czwartek, 7 sierpnia 2014 Kategoria Wakacje 2014, do 150, Kocia czytelnia
Km: 144.64 Km teren: 0.00 Czas: km/h:
Pr. maks.: 0.00 Temperatura: °C HRmax: HRavg
: kcal Podjazdy: 3237m Sprzęt: Przełajówka Aktywność: Jazda na rowerze
Dziś opuszczamy już Austrię i wjeżdżamy do słonecznej Italii. Choć tego słońca początkowo jest jak na lekarstwo. Dziś znowu Wilk robi sobie dodatkowy podjazd (Kronplatz, nachylenie max. 24% i szuter!!) - spotykamy się dopiero w Corvarze. Potem, już we trójkę, podziwiamy wspaniałe Dolomity. Jedziemy na dwie piękne przełęcze: Gardenę i Sellę. Dzień kończymy po zmroku wjazdem na przełęcz Fedaia (2057 m n.p.m.) - chyba najładniejszą na całej wyprawie - i na tej wysokości, w ziąbie i kropiącym deszczyku, rozbijamy namioty.
W poziomie: 144,64 km,
W pionie: 3273 m.


Zdjęcia:
https://picasaweb.google.com/102656043294773462009...

Wakacje z Wilkiem / 4

Środa, 6 sierpnia 2014 Kategoria Wakacje 2014, do 150, Kocia czytelnia
Km: 129.50 Km teren: 0.00 Czas: km/h:
Pr. maks.: 0.00 Temperatura: °C HRmax: HRavg
: kcal Podjazdy: 2815m Sprzęt: Przełajówka Aktywność: Jazda na rowerze
Dla mnie był to zdecydowanie najtrudniejszy kondycyjnie dzień. Jedziemy na Hochtor (2504 m n.p.m). Kierowcy samochodów muszą uiścić opłatę za wjazd tutaj (co wcale nie oznacza, że ruch jest mały - wręcz przeciwnie!), rowerzyści natomiast jadą bez opłat. Od razu po minięciu bramki zaczyna się 10-12% rzeźnia. Początek jedzie mi się strasznie ciężko, co chwilę muszę się zatrzymywać by złapać oddech. Dopiero na wysokości 1400 m n.p.m. odkrywam, że... jadę z blatu. Nie wiem jak to mogło się stać. Natychmiast zrzucam z blatu i od razu robi się lepiej. Nie jadę szybciej. Jadę jedynie mniej siłowo i nie muszę już przystawać tak często. Podjazd jest długi i idzie mi jak krew z nosa. Z tego powodu Wilk decyduje, że najrozsądniej będzie, jeśli dwa dodatkowe podjazdy zrobi sam, bez targania mnie i Krzysztofa tam. Jest to oczywiście słuszna decyzja, ale dla mnie - cierpiącej na nadmiar ambicji, jest ona gorzką lekcją. Wilk zalicza więc ściankę po kamiennej kostce oraz wjazd pod lodowiec. On doskonale jeździ po górach. Na zjeździe z przełęczy padają mi hamulce. Zatem schodzę pieszo z Hochtoru. Krzysztof poleciał na dół (na szczęście nie AŻ na sam dół) i spotykam go dopiero po zaliczeniu dłuuuugiego spaceru. Daje mi klocki hamulcowe, które osobiście (!!) w przednim kole wymieniam. Tylny hamulec zostawiam sobie na później, by nie tracić już czasu. To oczywiście nie koniec gór na dzisiaj. Dzień kończę stargana niczym koń po westernie. Ale czy nie o to mi chodziło? Tak, właśnie o to! Szosowe wakacje w górach. Spełnienie marzeń! I mimo, że w stylu ultralight - lekkie być nie mogą :).
W poziomie: 129,5 km,
W pionie: 2815m.


Zdjęcia:
https://picasaweb.google.com/102656043294773462009...

Wakacje z Wilkiem / 3

Wtorek, 5 sierpnia 2014 Kategoria Wakacje 2014, do 200, Kocia czytelnia
Km: 183.77 Km teren: 0.00 Czas: km/h:
Pr. maks.: 0.00 Temperatura: °C HRmax: HRavg
: kcal Podjazdy: 2188m Sprzęt: Przełajówka Aktywność: Jazda na rowerze
W Austrii często trafiamy na drogi w remoncie. Zdarza się nawet jechać po szutrze. Około 40 km trasy zaczyna się podjazd. Najpierw łagodny, potem przechodzi w rzeźnicką ścianę (Turracherhöhe, 1763 m n.p.m.). Początek zjazdu to szosa o nachyleniu aż 23%. Prawdziwy potworek. Robimy jeszcze jeden mocny podjazd i docieramy do Mallnitz. Lekko popaduje, jest chłodno. Droga się kończy - przejeżdżamy pociągiem (tunel kolejowy) do Böckstein. Po tej przeprawie pogoda bez zmian. Miejscówka noclegowa nieciekawa - przy drodze, za drzewami.
Kot nadaje do Polski: "Dziś zimno, prawie cały dzień około 14`C, też mocno padało. Namiot i prawie cała reszta mokre i powoli zatęchłe. Dziś 2 duże podjazdy, takie z nachyleniami do 12%. W pionie znowu ponad 2000m, a km 183. Z śmierdzącego namiotu i znad zupki chińskiej - Kot :-)".
W poziomie: 183,77 km,
W pionie: 2188m.


Zdjęcia:
https://picasaweb.google.com/102656043294773462009...

Wakacje z Wilkiem / 2

Poniedziałek, 4 sierpnia 2014 Kategoria Wakacje 2014, do 200, Kocia czytelnia
Km: 175.49 Km teren: 0.00 Czas: km/h:
Pr. maks.: 0.00 Temperatura: °C HRmax: HRavg
: kcal Podjazdy: 2237m Sprzęt: Przełajówka Aktywność: Jazda na rowerze
Na początek długi zjazd. Poranek nieszczególny - ponury, chłodny i wilgotny. Nad górami wiszą niskie chmury. Popada? Tak. Tego dnia trafiła się 15% ścianka, odwiedziliśmy m.in. Hieflau i Admont. Na podjeździe na przełęcz Sölkpaß (1790 m n.p.m.) przekonałam się co znaczy siła dopingu. W końcówce mijał mnie samochód. Chłopak, który w nim siedział bił mi brawo i wesołymi okrzykami dodawał sił. Aż przyspieszyłam. Z 4 km/h do 5 km/h ;)).
W poziomie: 175,49km
W pionie: 2237m.


Zdjęcia:
https://picasaweb.google.com/102656043294773462009...

Wakacje z Wilkiem / 1

Niedziela, 3 sierpnia 2014 Kategoria Wakacje 2014, Kocia czytelnia, Kot w wielkim mieście, do 200
Km: 155.09 Km teren: 0.00 Czas: km/h:
Pr. maks.: 0.00 Temperatura: °C HRmax: HRavg
: kcal Podjazdy: 2421m Sprzęt: Przełajówka Aktywność: Jazda na rowerze
Trasę w całości wymyślił, zaplanował i poprowadził Wilk. Drugiego dnia, który jest już właściwym początkiem wyprawy, docieramy Polskim Busem do Wiednia. Tu startujemy na dobre. Początek jest łagodny - rowerowe zwiedzanie miasta i wiedeńska kawa. Dzień gorący i słoneczny. W Mariazell, pod koniec pełnego jazdy po górach dnia, dopada nas burza. Kawałek dalej, nieopodal osuwiska, rozbijamy namioty. Przechodzi kolejna burza i ulewa. 
W poziomie: 155,09km
W pionie: 2421m.


Zdjęcia:
https://picasaweb.google.com/102656043294773462009...

kategorie bloga

Moje rowery

Hardtail 78409 km
Przełajówka 51579 km
Terenówka 26133 km
Kolarzówka 51959 km

szukaj

archiwum