Gatto.Rosablog rowerowy

informacje

baton rowerowy bikestats.pl
Statystyki zbiorcze na stronę

Znajomi

wszyscy znajomi(97)
Kalendarz na stronę

wykres roczny

Wykres roczny blog rowerowy Kot.bikestats.pl

linki

Wpisy archiwalne w miesiącu

Marzec, 2014

Dystans całkowity:2118.23 km (w terenie 0.00 km; 0.00%)
Czas w ruchu:b.d.
Średnia prędkość:b.d.
Suma podjazdów:7850 m
Liczba aktywności:35
Średnio na aktywność:60.52 km
Więcej statystyk

Praca

Środa, 12 marca 2014
Km: 43.86 Km teren: 0.00 Czas: km/h:
Pr. maks.: 0.00 Temperatura: °C HRmax: HRavg
: kcal Podjazdy: 215m Sprzęt: Hardtail Aktywność: Jazda na rowerze

Praca

Wtorek, 11 marca 2014
Km: 55.01 Km teren: 0.00 Czas: km/h:
Pr. maks.: 0.00 Temperatura: °C HRmax: HRavg
: kcal Podjazdy: 218m Sprzęt: Hardtail Aktywność: Jazda na rowerze
Rano -2, po południu aż +16 stopni.

Praca

Poniedziałek, 10 marca 2014
Km: 37.06 Km teren: 0.00 Czas: km/h:
Pr. maks.: 0.00 Temperatura: °C HRmax: HRavg
: kcal Podjazdy: 210m Sprzęt: Hardtail Aktywność: Jazda na rowerze

Gdy eranis nie ma, koty harcują ;-)

Niedziela, 9 marca 2014 Kategoria do 250, Kocia czytelnia
Km: 209.18 Km teren: 0.00 Czas: km/h:
Pr. maks.: 0.00 Temperatura: °C HRmax: HRavg
: kcal Podjazdy: 402m Sprzęt: Kolarzówka Aktywność: Jazda na rowerze
No to hop! Dwieście po raz pierwszy :-D.
Ile razy można się zawahać? Dwa razy? Cztery? Pięć?!
Wystarczy.
Po piątym razie wiadomo już, że z tego wahania wiele więcej nie wyjdzie... można za to z dwusetką w kieszeni i uśmiechem na ustach wrócić do domu.
Plan był zupełnie inny. Miało być z wiatrem w plecy 230 km w kierunku północnym. Niedzielna pobudka o 5 rano. Niestety prognozy się nie sprawdziły. Miał być delikatny plus, jest delikatny minus. Na dachach i ulicach szron. Jemy śniadanie. Miny mamy kwaśne. Radia nawet nie włączamy. Szosówki i szron to kiepskie połączenie.
- No to co? – Rzucam.
- Może zamiast napierania na północ i wracania pociągiem zrobimy wahadło? Krzysztof nie przejawia entuzjazmu. Ja też nie jestem do swojego pomysłu zapalona. Na wahadle będzie nudno. Będzie wiało. Będzie bolało. Przysypiamy nad stołem. To bez sensu. Idziemy jeszcze pospać.

Podejście drugie.
Pijemy kawę i ociągamy się jak możemy. Smażę nawet frytki. No ale dość już tego, wymówki się pokończyły. Jeśli faktycznie mamy dziś kursować po wahadle, to trzeba w końcu ruszyć. Jest chwila po 9 gdy wsiadamy na rowery. Dojazd na wahadło to 30 km z wiatrem w twarz. Już pierwsze kilometry ustawiają mnie na właściwym miejscu. Pierwszy podjazd i od razu tętno maksymalne! Wahadło zaczynamy od jazdy z wiatrem tylno bocznym. To na zachętę, by tak od razu się nie zrazić. Na rondzie nawrotka. Zabawa zaczyna się na całego. Silny wiatr przednio boczny przez wiele kilometrów. Nie ma gdzie się schować. Dookoła raczej pola. Jest nieprzyjemnie. Jedziemy po zmianach. Nie gadamy. Kiedy docieramy do nawrotki, oddychamy z ulgą. Tempo niewiele większe niż podczas jazdy pod wiatr. Odpoczywamy. Po kilku kilometrach odpoczynku rozpędzamy się. I tak się wahamy na tym wahadle.

Gdy wybija 95 kilometr zatrzymujemy się przy sklepie. Stoi on mniej więcej w połowie wahadła. Jemy drożdżówkę (ja) i bułkę (Krzysztof), oraz obdzielamy się dużą butelką soku porzeczkowego. Za fajnie to nie wygląda. 95 kilometr, godzina 13.00 i średnia niewiele ponad 26 km/h. Siedzę na schodach sklepu, jem i zupełnie nie wierzę w dwusetkę.
Gdyby tylko tak nie wiało!
Gdyby nie ten poranny szron!
Jest za to bardzo ciepło (15 stopni) i bezchmurnie. Piękna wiosna. Pora ruszać. Po osiągnięciu pierwszej setki wszystkie złe myśli znikają.
Hej! Przecież to już całkiem niedaleko! Tylko 95 km :-).
Robi się wesoło, raźno mkniemy pod wiatr. Przyspieszamy. Potem z wiatrem jest jeszcze szybciej. Po południu mijamy wielu niedzielnych rowerowych wycieczkowiczów. Oni też męczą się pod wiatr. Jadą pomału, kilkanaście kilometrów na godzinę. Gdy ich wyprzedzamy, odnoszę wrażenie, że stoją w miejscu. Tak jest wiele razy. Druga i ostatnia wizyta w sklepie. Ten sam sok porzeczkowy i bułki (drożdżówek już nie ma). Na liczniku 150,5 km. I lekkość. Kilka razy próbowałam wychodzić w górny chwyt. Jednak jestem za słaba, bo od razu się męczyłam i opadałam w dolny. Cała trasa w dolnym chwycie. Po piątym wahadle kończymy krążenie w kółko i obieramy kurs na dom. Znowu po zmianach. Wahadło to dobry test dla psychiki. Łatwo się złamać, gdy po raz kolejny trzeba nawrócić i kręcić pod wiatr. Po tej samej trasie, którą zna się już w końcu na pamięć. Każdy metr. Obydwoje zdaliśmy ten test wyśmienicie. Wielkie brawa dla Krzysztofa, że wytrzymał ze mną tyle godzin. Fotkę zrobiłam tylko jedną. Widać na niej fragment wahadła i Krzysztofa (na fragmencie z wiatrem, 162 kilometr):


No i coś od serca :-)

Wizyta

Sobota, 8 marca 2014
Km: 4.14 Km teren: 0.00 Czas: km/h:
Pr. maks.: 0.00 Temperatura: °C HRmax: HRavg
: kcal Podjazdy: 30m Sprzęt: Hardtail Aktywność: Jazda na rowerze

Kółko

Sobota, 8 marca 2014
Km: 49.50 Km teren: 0.00 Czas: km/h:
Pr. maks.: 0.00 Temperatura: °C HRmax: HRavg
: kcal Podjazdy: 207m Sprzęt: Przełajówka Aktywność: Jazda na rowerze
Kółko takie, jaki wolny czas. Pogoda piękna. Trochę terenu, trochę szosy.
Widoczki były na przykład takie:

Prawie jak w Portugalii:

Praca

Piątek, 7 marca 2014
Km: 54.05 Km teren: 0.00 Czas: km/h:
Pr. maks.: 0.00 Temperatura: °C HRmax: HRavg
: kcal Podjazdy: 265m Sprzęt: Przełajówka Aktywność: Jazda na rowerze

Wizyta

Czwartek, 6 marca 2014
Km: 3.92 Km teren: 0.00 Czas: km/h:
Pr. maks.: 0.00 Temperatura: °C HRmax: HRavg
: kcal Podjazdy: 21m Sprzęt: Hardtail Aktywność: Jazda na rowerze

Praca

Czwartek, 6 marca 2014
Km: 33.02 Km teren: 0.00 Czas: km/h:
Pr. maks.: 0.00 Temperatura: °C HRmax: HRavg
: kcal Podjazdy: 181m Sprzęt: Przełajówka Aktywność: Jazda na rowerze

Ora et labora

Środa, 5 marca 2014
Km: 35.80 Km teren: 0.00 Czas: km/h:
Pr. maks.: 0.00 Temperatura: °C HRmax: HRavg
: kcal Podjazdy: 182m Sprzęt: Hardtail Aktywność: Jazda na rowerze
Cele moich dzisiejszych dojazdów doskonale się wpisują w maksymę św. Benedykta: módl się i pracuj. Czyli do pracy i do Kościoła :-)

kategorie bloga

Moje rowery

Hardtail 78409 km
Przełajówka 51579 km
Terenówka 26133 km
Kolarzówka 51959 km

szukaj

archiwum