No i przyszedł maj
Sobota, 1 maja 2021 Kategoria do 200, Kocia czytelnia, Majówka
| Km: | 187.90 | Km teren: | 0.00 | Czas: | km/h: | ||
| Pr. maks.: | 0.00 | Temperatura: | °C | HRmax: | HRavg | ||
| : | kcal | Podjazdy: | m | Sprzęt: Przełajówka | Aktywność: Jazda na rowerze | ||
No i przyszedł maj, lecz wcale nie zrobiło się gorąco. Poranek był wybitnie zimny. Nad łąkami ścieliły się mgły, a termometr pokazywał 1 stopień powyżej zera.




Byliśmy akurat w Łapach, gdy zaczął padać deszcz.

Mimo coraz gorszej pogody, spotkaliśmy w tym deszczu inne rowerowe majówki. Włączył nam się wtedy tryb sportowy. Cisnęliśmy tak zawzięcie, aż dogoniliśmy każdego, kto pojawiał się w zasięgu wzroku. Dzięki temu wydawało mi się, że jest całkiem ciepło. Kiedyś już wspominałam, że deszcz niespecjalnie mnie wzrusza. Znacznie bardziej wiatr. Nic się nie zmieniło.
My

Deszczowa ja i czołg



Na zakończenie dnia łapiemy jeszcze gminę Czarna Białostocka.





Byliśmy akurat w Łapach, gdy zaczął padać deszcz.

Mimo coraz gorszej pogody, spotkaliśmy w tym deszczu inne rowerowe majówki. Włączył nam się wtedy tryb sportowy. Cisnęliśmy tak zawzięcie, aż dogoniliśmy każdego, kto pojawiał się w zasięgu wzroku. Dzięki temu wydawało mi się, że jest całkiem ciepło. Kiedyś już wspominałam, że deszcz niespecjalnie mnie wzrusza. Znacznie bardziej wiatr. Nic się nie zmieniło.
My

Deszczowa ja i czołg



Na zakończenie dnia łapiemy jeszcze gminę Czarna Białostocka.

Komentować mogą tylko zalogowani. Zaloguj się · Zarejestruj się!





