Na zakolu Warty
Piątek, 16 marca 2018 Kategoria do 50, Kocia czytelnia
| Km: | 29.28 | Km teren: | 0.00 | Czas: | km/h: | ||
| Pr. maks.: | 0.00 | Temperatura: | °C | HRmax: | HRavg | ||
| : | kcal | Podjazdy: | 211m | Sprzęt: Hardtail | Aktywność: Jazda na rowerze | ||
Dojeżdżało się tam wąską drogą z betonowych płyt. Przez gęsty las. Stare szumiące sosny tuż za oknem. Drewniany parkiet skrzypiący pod stopami - lubiłam ten dźwięk. Okna, dużo okien, jasno, świetliście. Kiedy otwarło się okno, las wchodził do domu. Wchodził zapachem. Kiedy las szumiał za oknem, wyobrażałam sobie, że podobnie musi być nad morzem. Choć to przecież inny szum.
Dziś jadąc przez wiatr, słuchałam jak szumią drzewa.
Wspominałam tamte dni, w tamtym domu, w lesie, na zakolu Warty.
Materializując wspomnienia
Dziś jadąc przez wiatr, słuchałam jak szumią drzewa.
Wspominałam tamte dni, w tamtym domu, w lesie, na zakolu Warty.
Materializując wspomnienia
Komentować mogą tylko zalogowani. Zaloguj się · Zarejestruj się!





