Jak krew z nosa
Środa, 21 września 2016 Kategoria do 50
| Km: | 19.90 | Km teren: | 0.00 | Czas: | km/h: | ||
| Pr. maks.: | 0.00 | Temperatura: | °C | HRmax: | HRavg | ||
| : | kcal | Podjazdy: | 123m | Sprzęt: Przełajówka | Aktywność: Jazda na rowerze | ||
Siedzimy w Krakowie na dworcu kolejowym. Wojtulu i ja. Obydwoje musimy wyglądać dość strasznie.
On w sposób niewytłumaczalny boi się, że nie zdąży na pociąg mimo, że ma jeszcze sporo czasu, a peron jest o krok. Ja natomiast mam twarz białą jak kreda. Raz po raz podtykam pod nos papier toaletowy. Kiedy byłam w toalecie myślałam, że to coś w rodzaju katarku. Ale to nie był katarek, lecz krew.
MPP można uznać za zakończony.
On w sposób niewytłumaczalny boi się, że nie zdąży na pociąg mimo, że ma jeszcze sporo czasu, a peron jest o krok. Ja natomiast mam twarz białą jak kreda. Raz po raz podtykam pod nos papier toaletowy. Kiedy byłam w toalecie myślałam, że to coś w rodzaju katarku. Ale to nie był katarek, lecz krew.
MPP można uznać za zakończony.
Komentować mogą tylko zalogowani. Zaloguj się · Zarejestruj się!





