Jastrowie
Piątek, 12 sierpnia 2016 Kategoria do 50, Kocia czytelnia
| Km: | 40.94 | Km teren: | 0.00 | Czas: | km/h: | ||
| Pr. maks.: | 0.00 | Temperatura: | °C | HRmax: | HRavg | ||
| : | kcal | Podjazdy: | 169m | Sprzęt: Przełajówka | Aktywność: Jazda na rowerze | ||
Długi weekend wypadł tuż po powrocie z małych wakacji.
Jeszcze na dobre nie zdążyłam wrócić do codzienności, a tu już trzeba było coś
zaplanować. Trzeba było?! Nie, to nie tak - chciałam zaplanować. Chcieć, a
musieć, to przecież nie jest to samo. Z braku czasu planowałam na szybko. Wymyśliłam,
że dokończę zaliczanie gmin z woj. zachodniopomorskiego a potem pojadę do
Gdańska. Kupiłam więc bilety kolejowe, spakowałam się i po pracy w piątek
ruszyłam w drogę.

Pociąg do Jastrowia, gdzie zaczynałam wycieczkę, wlókł się niemiłosiernie i równie niemiłosiernie hałasował. Tory na tej trasie muszą być w fatalnym stanie, bo cóż innego może tłumaczyć tak powolną jazdę? W Jastrowiu wysiadłam z pewną ulgą. Miasteczko odwiedzałam już wcześniej. Dziś nie jest tu sympatycznie. Sklepy już pozamykane (a przecież to dopiero wczesny wieczór), a na ulicy wylotowej mijają mnie 2 ścigające się starawe samochody marki BMW.
Odjeżdżam kawałek od miasta i rozbijam się w lesie na nocleg. Sezon na polowania trwa w najlepsze, co chwilę słychać strzały.
Zdjęcia

Pociąg do Jastrowia, gdzie zaczynałam wycieczkę, wlókł się niemiłosiernie i równie niemiłosiernie hałasował. Tory na tej trasie muszą być w fatalnym stanie, bo cóż innego może tłumaczyć tak powolną jazdę? W Jastrowiu wysiadłam z pewną ulgą. Miasteczko odwiedzałam już wcześniej. Dziś nie jest tu sympatycznie. Sklepy już pozamykane (a przecież to dopiero wczesny wieczór), a na ulicy wylotowej mijają mnie 2 ścigające się starawe samochody marki BMW.
Odjeżdżam kawałek od miasta i rozbijam się w lesie na nocleg. Sezon na polowania trwa w najlepsze, co chwilę słychać strzały.
Zdjęcia
Komentować mogą tylko zalogowani. Zaloguj się · Zarejestruj się!





