Gatto.Rosablog rowerowy

informacje

baton rowerowy bikestats.pl
Statystyki zbiorcze na stronę

Znajomi

wszyscy znajomi(97)
Kalendarz na stronę

wykres roczny

Wykres roczny blog rowerowy Kot.bikestats.pl

linki

Gminobranie /5

Poniedziałek, 6 października 2014 Kategoria do 150, Kocia czytelnia
Km: 143.85 Km teren: 0.00 Czas: km/h:
Pr. maks.: 0.00 Temperatura: °C HRmax: HRavg
: kcal Podjazdy: 500m Sprzęt: Przełajówka Aktywność: Jazda na rowerze
Ostatniego dnia również wstajemy o 5:00 rano. Szybko docieramy do Gryfina (jest zjazd). Naszą uwagę zwraca piękny most zwodzony na Odrze. Wody rzeki są stalowoszare. Przejeżdżamy na parę kilometrów na niemiecką stronę. Zaczynamy od podjazdu. Potem jest płasko. Zaczyna się dzień – słońce wschodzi nad niemieckimi polami. Wracamy do Polski, na DK13. Zjeżdżamy z niej w Przecławiu. Przejeżdżamy dziś przez dwie miejscowości o śmiesznych nazwach – pierwsza z nich to Dołuje, druga - Stolec. Ze Stolca śmiejemy się okrutnie! Jak tak można było nazwać wioskę?! Jakkolwiek to zabrzmi – wjeżdżamy do Stolca :)). Śmieję się tak bardzo, że aż trudno mi jechać. Droga do Nowego Warpna to czysta przyjemność – ruchu nie ma tu praktycznie żadnego. Jest za to gładka szosa, piękne lasy i wiatr w plecy. Czy można chcieć więcej? Hm... można chcieć, aby w Nowym Warpnie było ładnie. No i się spełnia – jest tu bardzo ładnie. Jedynym problemem jest to, że trudno tu kupić jakieś drożdżówki. Z małego sklepiku odsyłają nas do piekarni. W środku pachnie wspaniale, ale z szerokiego wyboru nici, bo prawie wszystko zostało już wykupione :). Wracamy do centrum, jedziemy Aleją Żeglarzy nad Zatokę Nowowarpieńską. Szybko stąd jednak uciekamy – dzień jest ładny, ale wieje nieprzyjemnie zimny wiatr. Na jednej z ławeczek pod ratuszem siedzi w słońcu kot. Skoro wybrał akurat to miejsce, to pewnie tutaj nie wieje. Siadamy obok kota. Faktycznie, zacisznie tu. Kot uroczo łasi się, więc dokarmiamy go wędliną i serem. Jest tak sielsko, że aż nie chce się jechać, tym bardziej, że teraz będzie pod wiatr. Dalsza droga to dobrej jakości szosy, chociaż.... trafia się wyjątek – w jednej z wiosek jest tak paskudny kamienny bruk, że rozkręca mi się podstawka od licznika. Mocuję to prowizorycznie taśmą izolacyjną. Przed samym Szczecinem pojawiają się solidniejsze górki. Trochę trzeba się tu wysilić. Jazda przez miasto jest średnio przyjemna (światła, duży ruch). Na zwiedzanie czasu już za bardzo nie mamy. Pędzimy na dworzec kolejowy, kupujemy bilety i wracamy do naszych domów.

Mapa
Fotki: https://picasaweb.google.com/102656043294773462009...
Zaliczone gminy: Kołbaskowo, Dobra, NOWE WARPNO, POLICE - miasto powiatowe.

Łączna ilość zaliczonych podczas wyjazdu gmin: 46.

komentarze
Ja też mam sporo do uzupełnienia, czekam na długie zimowe i śnieżne wieczory - wtedy się za to może zabiorę. Chociaż szczerze mówiąc wolałabym bezśnieżną zimę (poza świętami i Sylwestrem).
starszapani
- 18:21 środa, 15 października 2014 | linkuj
Starsza - dzięki! Na zaliczgmine mam konto (jestem w rankingu pod koniec pierwszej setki). Nie wszystko mam pouzupełniane - bym musiała poszperać w trasach z lat poprzednich, bo sporo tego było. Tego wyjazdu też jeszcze nie dokładałam. W ogóle ten serwis strasznie się u mnie muli i wprowadzanie danych wymaga dużych pokładów cierpliwości i czasu. No ale jak przyjdzie prawdziwa zima, to będę miała czas ;).
Kot
- 09:21 wtorek, 14 października 2014 | linkuj
Przepięknie pojechaliście :) gratuluję :) Powinnaś założyć konto na zaliczgmine.pl - ze swoimi trasami mogłabyś się ścigać z najlepszymi :)
starszapani
- 20:51 poniedziałek, 13 października 2014 | linkuj
Eranis - do rannego wstawania jestem przyzwyczajona. Już od dłuższego czasu dojazdy do pracy mam po ciemku. Teraz było po prostu trochę wcześniej niż do pracy :). No i duuużo fajniej - bo jednak NIE do pracy :). Pogoda, jak na październik, bardzo dopisała i tylko jedna nocka była zimna.

Elizium - z tym Stolcem.... jak tak tłumaczysz pochodzenie nazwy, to oczywiście przemawia to do mnie. Ale wtedy.... widząc tabliczkę z napisem Stolec, niemal się posikałam ze śmiechu. Zresztą, do teraz na samo wspomnienie się śmieję :))).
Kot
- 19:05 poniedziałek, 13 października 2014 | linkuj
cóż, nazwa miejscowości to po prostu zwykłe tłumaczenie niemieckiej nazwy Stolzenburg, co znaczy Wyniosły Zamek. Komuś widać tak się skojarzyło dawnym staropolskim "Stolcem", który znaczył zupełnie coś innego niż dziś :D
elizium
- 16:17 niedziela, 12 października 2014 | linkuj
Komentować mogą tylko zalogowani. Zaloguj się · Zarejestruj się!

kategorie bloga

Moje rowery

Hardtail 78409 km
Przełajówka 51579 km
Terenówka 26133 km
Kolarzówka 51959 km

szukaj

archiwum