Gatto.Rosablog rowerowy

informacje

baton rowerowy bikestats.pl
Statystyki zbiorcze na stronę

Znajomi

wszyscy znajomi(97)
Kalendarz na stronę

wykres roczny

Wykres roczny blog rowerowy Kot.bikestats.pl

linki

Gminobranie /3

Sobota, 4 października 2014 Kategoria do 250, Kocia czytelnia
Km: 213.37 Km teren: 0.00 Czas: km/h:
Pr. maks.: 0.00 Temperatura: °C HRmax: HRavg
: kcal Podjazdy: 872m Sprzęt: Przełajówka Aktywność: Jazda na rowerze
Dzień zaczynamy przed świtem, o 5:00 rano. Jest zauważalnie chłodniej – tylko 6`C. Szybkie śniadanie, jakaś namiastka kawy (3w1), pakowanie się i w drogę! Gdy docieramy do Choszczna jest już jasno. W Barlinku naszą uwagę zwraca hasło promocyjne gminy – okazuje się, że dotarliśmy do europejskiej stolicy.... nordic walking. Wypadałoby tu chyba porzucić rowery na rzecz kijków, w końcu pobyt w stolicy zobowiązuje ;). Tereny faktycznie są tu bardzo ładne – piękne jezioro Barlineckie i lasy. Z pewnością jest gdzie chodzić. My jednak nie dajemy się skusić na NW – jedziemy dalej. Pokonujemy podjazd na wyjeździe z miasta i z powrotem wykręcamy na północ. Tak wygląda właśnie gminobranie – to jazda zakosami, zygzakami. 
Dziś naszym przeciwnikiem jest wiatr. A właściwie przeciwnikiem Michała. Ja skwapliwie korzystam z jego koła i wiozę się. Wieje? Być może :). Idzie gładko, aż do momentu, gdy pojawia się podjazd pod wiatr. Tu Michał mnie zrywa. I wtedy czuję, że jednak wieje. Ależ nieprzyjemnie! A on już tak daleko! W końcu zwalnia, czeka. Podganiam i siadam na koło. Nie lubię rozcinać wiatru. Trasa idzie nam nieźle, choć od tego momentu muszę się trochę napracować, by utrzymać koło. Za Chociwelem udaje mi się namówić Michała na krótki postój na stacji paliw by wypić kawę. Tak, tak, wiem – dyscyplina. Ale to mała kawa i piję ją szybko. W Stargardzie bawimy nieco dłużej. Oglądamy zabytkową bramę wodną z początku XV w., siedzimy na ławce. Potem pokonujemy jeszcze ładny kawałek drogi wzdłuż jez. Miedwie i po zaliczeniu Kobylanki szukamy miejsca noclegowego. Miejsce jest dość osobliwe – to łąka z młodnikiem. Szybko pojawia się rosa i robi się bardzo zimno. Na noc dodatkowo zakładam do śpiwora kurtkę puchową. To najzimniejsza noc – są zaledwie 3`C.

Mapa
Fotki: https://picasaweb.google.com/102656043294773462009...
Zaliczone gminy: Krzęcin, CHOSZCZNO - miasto powiatowe, PEŁCZYCE, BARLINEK, Przelewice, Dolice, SUCHAŃ, DOBRZANY, CHOCIWEL, Marianowo, Stara Dąbrowa, MASZEWO, Stargard Szczeciński-wieś, STARGARD SZCZECIŃSKI - miasto powiatowe, Warnice, Kobylanka.

komentarze
Wilk - no niestety - nic z tego! Ja zimno znoszę wyjątkowo słabo. Do około zera jeszcze daję radę jeździć. Gdy temperatura mocniej spada, to już raczej walczę o przetrwanie i jazda nie daje mi przyjemności. Dłonie i stopy zaczynają boleć z zimna. Testowałam różne ciepłe zestawy i niewiele to dawało. Poza tym zupełnie nie umiem jeździć po śliskich nawierzchniach. Zima na rowerze zatem nie dla mnie. Mam nadzieję, że ta nadchodząca będzie łagodna. Jak dla mnie wystarczy trochę mrozu i śniegu na święta. Do świąt może być jesiennie, a po świętach to już by mogła być wiosna :)).

4gotten - tak, Stargard ładny. I Brama Młyńska też ładna - robi wrażenie :).
Kot
- 18:57 poniedziałek, 13 października 2014 | linkuj
Mam nadzieję, że moje miasto - Stargard przypadł Wam do gustu.
4gotten
- 10:39 niedziela, 12 października 2014 | linkuj
Coraz bardziej się hartujesz, niedługo tylko czekać jak zaczniesz jeździć na zimowe wyprawy ;) Ciepły śpiwór i mata - i żaden mróz nam niestraszny :))
wilk
- 19:42 piątek, 10 października 2014 | linkuj
Komentować mogą tylko zalogowani. Zaloguj się · Zarejestruj się!

kategorie bloga

Moje rowery

Hardtail 78409 km
Przełajówka 51579 km
Terenówka 26133 km
Kolarzówka 51959 km

szukaj

archiwum